Dziennik Skazańca, Prolog

Wędrowcy!

Mam dla was pierwsze zapiski z Dziennika Skazańca. Kolejne strony będą dodawane cyklicznie. Prolog będzie składał się z kilku albo kilkunastu dni. Kto wie, może kiedyś uda się połączyć je w jedną całość. Po prawej stronie będę umieszczał każdy kolejny dzień, wyrwany ze starych i pożółkłych stron dziennika.

Zapraszam do czytania, oceniania i komentowania.

    „Królestwo Myrthany, zjednoczone pod berłem króla Rhobara II…

    Podczas długich lat swego panowania Rhobar zdołał pokonać wszystkich wrogów królestwa, oprócz jednego… Wojna z Orkami była niezwykle kosztowna, a cenę za nią miała ponieść niewielka grupa skazańców. Król potrzebował mieczy i tarcz dla swego wojska, toteż każdy przestępca, niezależnie od występku jaki popełnił, zmuszany był do prac w kopalniach rudy w Khorinis. Aby uniemożliwić im ucieczkę, król wysłał swych najpotężniejszych magów, aby ci otoczyli całą dolinę magiczną barierą… a ja byłem jednym z nich

    Niespodziewanie coś zakłóciło delikatną strukturę zaklęcia i zostaliśmy uwięzieni przez nasze własne dzieło. Więźniowie błyskawicznie wykorzystali moment konsternacji. Od tej chwili Khorinis, wraz ze wszystkimi swoimi kopalniami, znajdowała się w rękach więźniów. Król nie miał wyboru. Musiał negocjować ponieważ pilnie potrzebował rudy. Miesiąc po miesiącu dostarczał więźniom wszystkiego, czego potrzebowali. W zamian za to, miesiąc po miesiącu, otrzymywał od nich ładunek cennego, magicznego kruszcu.” – Xardas

-Ealandiel