Powroty

Witajcie!

Od dłuższego czasu nie zamieszczałem na blogu żadnych treści, ale muszę przyznać, że ostatnie dni i miesiące skutecznie mi to uniemożliwiały. Działo się tak bardzo dużo i tak intensywnie oraz gęsto, że patrząc retrospektywnie – cudem udało mi się wrócić do jakiejkolwiek aktywności pisarskiej. Mimo wszystko, pozytywnie patrzę w przyszłość i mam wielką nadzieję, że uda mi się wrócić do regularnej aktywności na moim blogu. Po kolei jednak.
Ten rok przyniósł wyniki dwóch konkursów literackich, w których miałem szansę uczestniczyć. Mowa oczywiście o konkursach literackich organizowanych przez Polską Fundację Fantastyki Naukowej oraz MOKSiR w Chrzanowie. Niestety, nie udało mi się zająć żadnego konkretnego miejsca (oba miejsca podawały tylko laureatów, więc niestety nie mam wiedz, które miejsce udało się zająć i jak oceniana jest moja praca), aczkolwiek nie uznaję tego za osobistą porażkę i stracony czas. Oczywiście, człowiek ma naturę zdobywcy i cieszy się ze zwycięstwa, jednak nie to było celem – było nim bowiem wzięcie udziału i sprawdzenie swoich zdolności. Konkursy były, są i będą, więc zwijam rękawy i biorę się do roboty. Na horyzoncie są przynajmniej trzy, więc pisania nie zabraknie.
Opowiadania konkursowe będę wrzucał na bloga cyklicznie, więc serdecznie zapraszam do śledzenia strony. Nie są to długie opowiadania, więc przeczytanie jest łatwe, szybkie i, mam wielką nadzieję, przyjemne.
Z ciekawostek, które zdarzyły się w ostatnim czasie muszę wymienić zaangażowanie się w projekt powstania gry Silent Night, za które odpowiedzialne jest nieformalne studio „Light Night Games Studio”. W procesie tym, jako „narrative designer”, odpowiedzialny jestem, wraz z czterema innymi osobami, za powstanie fabuły i narracyjnej strony opowieści – opowiadanie, historia, dialogi, interakcje, opisy. Praca wre, zwoje mózgowy się prostują, ludzie są zaangażowani i aż miło spędzać czas na wspólnym serwerze na discordzie. Szykuję się nad wyraz ciekawa i interesująca przygoda. O szczegółach będę informował w następnych postach.
Pozdrowienia ze szlaku,
Ealandiel