{"id":169,"date":"2026-05-25T09:28:40","date_gmt":"2026-05-25T09:28:40","guid":{"rendered":"https:\/\/kronikiwedrowca.pl\/?p=169"},"modified":"2026-05-25T09:28:40","modified_gmt":"2026-05-25T09:28:40","slug":"ex-vitium","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/kronikiwedrowca.pl\/index.php\/2026\/05\/25\/ex-vitium\/","title":{"rendered":"Ex Vitium"},"content":{"rendered":"\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Wrota Azylu zamkn\u0119\u0142y si\u0119, a Kapitan stan\u0105\u0142 w nieprzejednanej ciemno\u015bci. Min\u0119\u0142o kilka chwil zanim oczy przyzwyczai\u0142y si\u0119 do wszechobecnej czerni, jednak dosy\u0107 szybko ujrza\u0142y niewielki p\u0142omie\u0144 pochodni znajduj\u0105cy si\u0119 gdzie\u015b w g\u0142\u0119bi korytarza. M\u0119\u017cczyzna schwyci\u0142 zwisaj\u0105cy u boku miecz i ostro\u017cnie ruszy\u0142 na prz\u00f3d. Kroki stawia\u0142 powoli i ostro\u017cnie, szukaj\u0105c woln\u0105 r\u0119k\u0105 \u015bciany, wzd\u0142u\u017c kt\u00f3rej m\u00f3g\u0142 i\u015b\u0107 w dobrym, jak mu si\u0119 wydawa\u0142o, kierunku. Kiedy wzi\u0105\u0142 pochodnie, poczu\u0142 si\u0119 nieco pewniej i spokojniej. Nie m\u00f3g\u0142 jednak oprze\u0107 si\u0119 wra\u017ceniu, \u017ce co\u015b si\u0119ga ku jego my\u015blom, szepcze do ucha rzeczy, kt\u00f3rych nigdy w \u017cyciu nie spotka\u0142 i nie do\u015bwiadczy\u0142, a kt\u00f3re, ma wra\u017cenie, zna od dawien dawna.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Co\u015b odbi\u0142o si\u0119 nagle g\u0142uchym echem w oddali, wyrywaj\u0105c Kapitana z zamy\u015blenia. Doby\u0142 swojego miecza i ju\u017c pewniejszym krokiem ruszy\u0142 przed siebie. Nigdy tutaj nie by\u0142, jednakowo\u017c wiedzia\u0142 dok\u0105d i\u015b\u0107. Min\u0105\u0142 kilku \u015bwie\u017cych trup\u00f3w, kt\u00f3re bez w\u0105tpienia nale\u017ca\u0142y do jego dru\u017cyny. Przyjrza\u0142 si\u0119 uwa\u017cnie poleg\u0142ym, po czym ruszy\u0142 dalej, w kierunku z kt\u00f3rego, jak mu si\u0119 wydawa\u0142o, dobieg\u0142 \u00f3w tajemniczy d\u017awi\u0119k.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Korytarz zako\u0144czy\u0142 si\u0119 nagle, ust\u0119puj\u0105c miejsca solidnym, drewnianym drzwiom, okutym dodatkowo \u017celaznymi wzmocnieniami. Poprawi\u0142 uchwyt na swojej broni i szybkim ruchem otworzy\u0142 je. Te ust\u0105pi\u0142y \u0142agodnie i nad wyraz cicho, jakby wcale nie sprawia\u0142y wra\u017cenia wiekowo\u015bci. W \u015brodku r\u00f3wnie\u017c panowa\u0142 mrok, jednak pomieszczenie po drugiej stronie o\u015bwietlone by\u0142o pochodniami zawieszonymi w kagankach na filarach i \u015bcianach. Kiedy Kapitan przekroczy\u0142 pr\u00f3g, wrota zamkn\u0119\u0142y si\u0119 za nim z g\u0142o\u015bnym trzaskiem.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">To by\u0142 moment, kt\u00f3rego obawia\u0142 si\u0119 najbardziej. Zewsz\u0105d nadci\u0105ga\u0142y do niego odg\u0142osy \u017celastwa oraz rechotu istot, kt\u00f3re nie zamierza\u0142y pu\u015bci\u0107 go wolno. Ukry\u0142 si\u0119 za jednym z filar\u00f3w, przygotowuj\u0105c si\u0119 do odparcia nadci\u0105gaj\u0105cego ataku. Istoty wyla\u0142y si\u0119 zewsz\u0105d, otaczaj\u0105c go w mgnieniu oka. Strza\u0142 \u015bwiszcza\u0142 ko\u0142o ucha, nie daj\u0105c Kapitanowi wychyli\u0107 si\u0119 nawet na moment.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Pierwsze ze Zrodzonych z Echa wybieg\u0142o zza rogu, dzier\u017c\u0105c kr\u00f3tki, zakrzywiony miecz. Kapitan by\u0142 jednak gotowy i ci\u0105\u0142 na wysoko\u015bci g\u0142owy. B\u0142ysk ostrza przeci\u0105\u0142 przeciwnika, zostawiaj\u0105c czarn\u0105 jak smo\u0142a strug\u0119 krwi. Stworzenie pad\u0142o w konwulsjach pod nogami rycerza. Kolejnych dw\u00f3ch nadbieg\u0142o z w\u0142\u00f3czniami, d\u017agaj\u0105c w morderczym szale. Jedna w\u0142\u00f3cznia ze\u015blizgn\u0119\u0142a si\u0119 po stalowym naramienniku, druga jednak trafi\u0142a w mi\u0119kki kaftan pod ramionami Kapitana. Ten zasycza\u0142 z b\u00f3lu, staraj\u0105c si\u0119 odskoczy\u0107 w bok. W\u0142\u00f3cznie obu stworze\u0144 zderzy\u0142y si\u0119 ze sob\u0105, daj\u0105c mu idealny moment na kontratak. Rycerz rzuci\u0142 w jednego z nich pochodni\u0105 i wykorzystuj\u0105c jego oszo\u0142omienie, szybkim sztychem przebi\u0142 jego brzuch. Drugi nie pozostawa\u0142 bierny, jednak jego w\u0142\u00f3cznia by\u0142a zbyt d\u0142uga \u017ceby zamachn\u0105\u0107 si\u0119 na rycerza. Ten natomiast odepchn\u0105\u0142 truch\u0142o monstrum wprost pod nogi przeciwnika.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Wtedy poczu\u0142 b\u00f3l. Jedna ze strza\u0142 utkwi\u0142a w jego plecach, a zaraz za ni\u0105 kolejna. Nie wiedzie\u0107 sk\u0105d zab\u0142yszcza\u0142a kolejna w\u0142\u00f3cznia, a jej zardzewia\u0142y grot przebi\u0142 rycersk\u0105 kolczug\u0119 na wysoko\u015bci pasa. Oczy kapitana podesz\u0142y krwi\u0105, skutecznie ograniczaj\u0105c widoczno\u015b\u0107. Pr\u00f3bowa\u0142 jeszcze z\u0142apa\u0107 drzewiec w\u0142\u00f3czni, jednak kolejny cios w nogi powali\u0142 rycerza za kamienn\u0105 posadzk\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Pe\u0142en b\u00f3lu i beznadziei, stara\u0142 si\u0119 zobaczy\u0107 otaczaj\u0105ce go stwory, czekaj\u0105c na niechybn\u0105 \u015bmier\u0107. Ta jednak nie nadesz\u0142a, a jej \u015bmiech jakby roznosi\u0142 si\u0119 po ca\u0142ym tym przekl\u0119tym przez bog\u00f3w miejscu. Wtedy nadesz\u0142a ona, ubrana w czarn\u0105 szat\u0119, st\u0105paj\u0105c dostojnie, id\u0105c wprost do le\u017c\u0105cego na ziemi rycerza. Stwory rozchodzi\u0142y si\u0119 przed ni\u0105, k\u0142aniaj\u0105c si\u0119 i padaj\u0105c w pok\u0142onach na ziemi\u0119. Zatrzyma\u0142a si\u0119 przed m\u0119\u017cczyzn\u0105, nachylaj\u0105c si\u0119 przed nim i spokojnie przygl\u0105daj\u0105c.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Us\u0142ysza\u0142 jej g\u0142os. Ten sam, kt\u00f3ry \u015bni\u0142 co noc i ten sam, kt\u00f3ry nie m\u00f3g\u0142 przesta\u0107 do niego m\u00f3wi\u0107, odk\u0105d tylko przybyli do tego przekl\u0119tego klasztoru. By\u0142 koj\u0105cy, a jednocze\u015bnie przera\u017aliwie mroczny, wwiercaj\u0105cy si\u0119 do najg\u0142\u0119bszych czelu\u015bci jego uszy. Rozlewa\u0142 si\u0119 po jego ciele echem, jak wodne kr\u0119gi po wrzuceniu kamienia do sadzawki.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Wtedy si\u0119 obudzi\u0142. Zlany potem, niemal spadaj\u0105c ze swojego siennika roz\u0142o\u017conego w naro\u017cniku du\u017cego namiotu. Szybkim krokiem podszed\u0142 do wej\u015bcia i rozejrza\u0142 si\u0119 na zewn\u0105trz. Ch\u0142odne powietrze poranka otrze\u017awi\u0142o jego lico, przynosz\u0105c ukojenie roztrz\u0119sionemu dzia\u0142u.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&#8211; Edgar! &#8211; Krzykn\u0105\u0142 kapitan, rozgl\u0105daj\u0105c si\u0119 po budz\u0105cym si\u0119 do \u017cycia obozowisku. &#8211; Edgar, do mnie! &#8211; Doda\u0142 po chwili, wychodz\u0105c ju\u017c przed sw\u00f3j namiot.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Jeden z rycerzy dobieg\u0142 po chwili do Kapitana, k\u0142aniaj\u0105c si\u0119 w pas. &#8211; Tak Panie! &#8211; Odpowiedzia\u0142 zziajany.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">&#8211; Przygotuj kolejnego rekruta. Musimy przebi\u0107 si\u0119 do tego cholernego klasztoru. &#8211; Rozkaza\u0142 Kapitan, chwytaj\u0105c \u017co\u0142nierza za rami\u0119. &#8211; Uzbroi\u0107 go nale\u017cycie! To nie b\u0119dzie \u0142atwa przeprawa. Niech ostrza b\u0119d\u0105 ostrze niczym brzytwy, a strza\u0142 ostre jak no\u017ce. &#8211; Doda\u0142, po czym pu\u015bci\u0142 najemnika, kt\u00f3ry w mgnieniu oka pobieg\u0142 do namiot\u00f3w rekrut\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">W tym samym momencie klasztorne dzwony rozbrzmia\u0142y echem sze\u015bciokrotnie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>A wi\u0119c zaczyna si\u0119.<\/em> Pomy\u015bla\u0142 kapitan i ponownie znikn\u0105\u0142 w g\u0142\u0119bi swojego namiotu. Usiad\u0142 przy stole, poprawi\u0142 stal\u00f3wk\u0119 pi\u00f3ra i zamoczy\u0142 w ciemnym atramencie. Drug\u0105 r\u0119k\u0105 otworzy\u0142 ksi\u0119g\u0119, przekre\u015blaj\u0105c w niej dwa imiona. Na kolejnych stronach widnia\u0142y setki kolejnych nazwisk i przydomk\u00f3w ludzi, kt\u00f3rzy powierzyli mu swoje \u017cycie. Najemnik\u00f3w, kt\u00f3rzy razem z nim mieli wyplewi\u0107 wszelkie z\u0142o z tego przekl\u0119tego miejsca.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>Spoczywajcie w pokoju przyjaciele<\/em>\u2026 powiedzia\u0142 sam do siebie<em>. A ciebie wied\u017amo, w ko\u0144cu spotkam osobi\u015bcie. Nie ukryjesz si\u0119 w ciemno\u015bciach\u2026 <\/em>doda\u0142 po chwili, jednak nie by\u0142 pewny czy to jego s\u0142owa, czy to zas\u0142yszane kolejne echo w jego g\u0142owie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Wrota Azylu zamkn\u0119\u0142y si\u0119, a Kapitan stan\u0105\u0142 w nieprzejednanej ciemno\u015bci. Min\u0119\u0142o kilka chwil zanim oczy przyzwyczai\u0142y si\u0119 do wszechobecnej czerni, [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"class_list":["post-169","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-uncategorized"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/kronikiwedrowca.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/169","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/kronikiwedrowca.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/kronikiwedrowca.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/kronikiwedrowca.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/kronikiwedrowca.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=169"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/kronikiwedrowca.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/169\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":171,"href":"https:\/\/kronikiwedrowca.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/169\/revisions\/171"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/kronikiwedrowca.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=169"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/kronikiwedrowca.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=169"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/kronikiwedrowca.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=169"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}