{"id":153,"date":"2025-03-12T13:14:17","date_gmt":"2025-03-12T13:14:17","guid":{"rendered":"https:\/\/kronikiwedrowca.pl\/?page_id=153"},"modified":"2025-03-12T13:23:46","modified_gmt":"2025-03-12T13:23:46","slug":"niestracona-nadzieja","status":"publish","type":"page","link":"https:\/\/kronikiwedrowca.pl\/index.php\/kroniki-gwiazd-odleglych\/niestracona-nadzieja\/","title":{"rendered":"(Nie)stracona nadzieja, cz. I"},"content":{"rendered":"<p>P\u00f3\u0142nocny wiatr naprawd\u0119 potrafi\u0142 zmrozi\u0107 krew w \u017cy\u0142ach. Nie taki jednak co na Ziemi, a sztucznie wytworzony na orbitalnej stacji kosmicznej. Systemy klimatotw\u00f3rcze zsynchronizowane by\u0142y z aktualnymi danymi przesy\u0142anymi wprost z ziemskich stacji meteorologicznych i serwowa\u0142y stacjonuj\u0105cym na niej ludziom niemal ziemsk\u0105 atmosfer\u0119. Zgodnie z za\u0142o\u017ceniami i krzykliwymi has\u0142ami korporacji Exo-Tech, ka\u017cdy pracownik, czy to cywil czy wojskowy, zas\u0142ugiwa\u0142 na odrobin\u0119 domu w kosmosie &#8211; dzi\u0119ki wysoce zaawansowanej technologii. Dzisiaj jednak technicy pracuj\u0105cy na porannej zmianie ewidentnie mieli dobry humor i zaserwowali i\u015bcie arktyczne powietrze.<br \/>\nDoskonale przekona\u0142a si\u0119 o tym sze\u015bcioletnia Susan, kt\u00f3ra kurczowo \u015bcisn\u0119\u0142a matczyn\u0105 r\u0119k\u0119, chowaj\u0105c zmarzni\u0119t\u0105 g\u0142\u00f3wk\u0119 w grube po\u0142y p\u0142aszcza. Helen ukucn\u0119\u0142a przy c\u00f3reczce i poprawiaj\u0105c bawe\u0142nian\u0105 czapeczk\u0119, mocn\u0105 j\u0105 przytuli\u0142a.<br \/>\n&#8211; Mamusiu, zimno mi. \u2013 powiedzia\u0142a cichutko Susan, wtulaj\u0105c si\u0119 w mam\u0119 i szepcz\u0105c jej do ucha.<br \/>\n&#8211; Wiem, kwiatuszku, wiem. Mamy teraz zim\u0119 i czasami wieje mro\u017any wiatr. Pami\u0119tasz jak zgrzyta\u0142a\u015b z\u0119bami u babci Theresy, jeszcze tam na Ziemi? \u2013 odpowiedzia\u0142a Helen, patrz\u0105c dziecku w oczy i delikatnie si\u0119 u\u015bmiechaj\u0105c.<br \/>\n&#8211; Nie pami\u0119tam, mamusiu. \u2013 szepn\u0119\u0142a Susan, a na jej twarzy pojawi\u0142 si\u0119 grymas zw\u0105tpienia. Wida\u0107 by\u0142o jednak, \u017ce pr\u00f3buje sobie przypomnie\u0107.<br \/>\n&#8211; Mia\u0142a\u015b wtedy tak\u0105 niebiesk\u0105 kurteczk\u0119 i uszyt\u0105 lal\u0119. T\u0105 od cioci Kate, kt\u00f3rej nie zd\u0105\u017cyli\u015bmy zabra\u0107. \u2013 odpowiedzia\u0142a Helen<br \/>\n&#8211; Tak! Moja Mia! \u2013 o\u017cywi\u0142a si\u0119 Susan, a przed oczami stan\u0119\u0142y jej obrazy z niedalekiej przesz\u0142o\u015bci. \u2013 Szkoda, \u017ce jej z nami nie ma. My\u015blisz, \u017ce jest szcz\u0119\u015bliwa? \u2013 doda\u0142a niespodziewanie i z autentycznym zaciekawieniem spojrza\u0142a na mam\u0119.<br \/>\n&#8211; Kto? Mia? \u2013 powiedzia\u0142a Helen<br \/>\n&#8211; No tak, a kto? \u2013 odpowiedzia\u0142a Susan, robi\u0105c s\u0142odk\u0105, skwaszon\u0105 min\u0119.<br \/>\n&#8211; Oczywi\u015bcie, c\u00f3reczko, oczywi\u015bcie. Wierz\u0119 w to. Babcia Theresa na pewno bardzo dobrze si\u0119 ni\u0105 teraz zajmuje \u2013 rzek\u0142a mama dziewczynki, ca\u0142uj\u0105c j\u0105 w czo\u0142o.<br \/>\n&#8211; A gdzie jest teraz ciocia Kate? \u2013 zapyta\u0142a nagle Susan.<br \/>\n&#8211; Ciocia? \u2013 szepn\u0119\u0142a Helen, urywaj\u0105c jednak w p\u00f3\u0142 s\u0142owa i stan\u0119\u0142a na r\u00f3wne nogi. Kto\u015b odci\u0105gn\u0105\u0142 jej uwag\u0119 i przyku\u0142 wzrok. Wprawne oko mog\u0142oby zauwa\u017cy\u0107, \u017ce po policzkach kobiety sp\u0142ywaj\u0105 drobne, ma\u0142e \u0142ezki.<br \/>\n&#8211; Tutaj jeste\u015bcie! Wsz\u0119dzie was szukam. \u2013 powiedzia\u0142 wysoki, dobrze zbudowany, ogolony na \u0142yso m\u0119\u017cczyzna. Rozk\u0142adaj\u0105c ramiona, wzi\u0105\u0142 dziewczynk\u0119 na r\u0119ce i podni\u00f3s\u0142 wysoko ponad g\u0142ow\u0119. \u2013 Moja kochana c\u00f3reczka! \u2013 doda\u0142 Thomas, szeroko si\u0119 u\u015bmiechaj\u0105c.<br \/>\n&#8211; I kochana \u017cona\u2026 &#8211; rzek\u0142a Helen, mocno wtulaj\u0105c si\u0119 w umi\u0119\u015bnione cia\u0142o, ukryte pod czarnym, wojskowym mundurem. \u2013 Naprawd\u0119 musisz? \u2013 zapyta\u0142a m\u0119\u017ca, znaj\u0105c jednak jego odpowied\u017a.<br \/>\n&#8211; Wiesz, \u017ce musz\u0119 \u2013 odpowiedzia\u0142 pewnie Thomas, jednak w jego g\u0142osie da\u0142o si\u0119 wyczu\u0107 delikatnie dr\u017cenie. By\u0142 \u017co\u0142nierzem, a \u017co\u0142nierze maj\u0105 swoje rozkazy i nie mog\u0105 ich zlekcewa\u017cy\u0107.<br \/>\n&#8211; Tatu\u015b jedzie do pracy. \u2013 powiedzia\u0142a nagle trzymana na r\u0119kach Susan, patrz\u0105c na mam\u0119 i delikatnie si\u0119 u\u015bmiechaj\u0105c. Je\u017celi do\u0142o\u017cymy do tego jej pi\u0119kne, zielone oczy, wraz z pomara\u0144czow\u0105 barw\u0105 w\u0142os\u00f3w, to z pewno\u015bci\u0105 zauwa\u017cymy \u017ce dziewczynka rozkruszy w przysz\u0142o\u015bci wiele m\u0119skich, zlodowacia\u0142ych serc. Helen wytar\u0142a z policzka \u0142zy i wzi\u0119\u0142a od m\u0119\u017ca c\u00f3rk\u0119. Mocn\u0105 j\u0105 przytuli\u0142a i uca\u0142owa\u0142a.<br \/>\n\u2013 Tak kochanie, tatu\u015b jedzie do pracy \u2013 odrzek\u0142a \u0142amanym g\u0142osem<br \/>\n&#8211; Tatusiu, kiedy wr\u00f3cisz? \u2013 zapyta\u0142a ma\u0142a Susan i spojrza\u0142a na ojca.<br \/>\n&#8211; Nie wiem c\u00f3reczko, nie mam poj\u0119cia. Mo\u017ce na wiosn\u0119? Lato? \u2013 powiedzia\u0142 niepewnie Thomas. Sam jednak nie wierzy\u0142 w prawdziwo\u015b\u0107 swoich s\u0142\u00f3w. Helen r\u00f3wnie\u017c.<br \/>\n&#8211; Na wiosn\u0119? To jak b\u0119dzie ciep\u0142o? \u2013 powiedzia\u0142a dziewczynka.<br \/>\n&#8211; Tak c\u00f3reczko, jak wyjdzie pi\u0119kne, cieplutkie s\u0142oneczko. Na pewno p\u00f3jdziemy na lody. \u2013 odpowiedzia\u0142 Thomas, przytulaj\u0105c obie ukochane kobiety i coraz trudniej powstrzymuj\u0105c \u0142zy.<br \/>\n&#8211; Truskawkowe? \u2013 zapyta\u0142a Susan.<br \/>\n&#8211; Oczywi\u015bcie, a ja cytrynowe! \u2013 powiedzia\u0142 ojciec, \u015bci\u0105gaj\u0105c ma\u0142ej czapk\u0119 i mierzwi\u0105c w\u0142osy.<br \/>\nW tej samej chwili rozleg\u0142a si\u0119 syrena, a syntetyczny g\u0142os z interkom\u00f3w poinformowa\u0142 pozostaj\u0105cych na stacji \u017co\u0142nierzy do udania si\u0119 do wyznaczonych dla danej jednostki dok\u00f3w. Czas po\u017cegna\u0144 dobieg\u0142 ko\u0144ca. W porcie momentalnie zawrza\u0142o. P\u0142acz\u0105ce \u017cony, roz\u017calone dzieci i zagryzaj\u0105cy z\u0119by m\u0119\u017cowie albo partnerzy. Po metalowej posadzce odbija\u0142o si\u0119 wiele okutych but\u00f3w, a od wschodniej strony dobiega\u0142 d\u017awi\u0119k co rusz otwieraj\u0105cych si\u0119 z g\u0142o\u015bnym sykiem automatycznych drzwi.<br \/>\n&#8211; Musz\u0119 i\u015b\u0107. \u2013 powiedzia\u0142 Thomas, kt\u00f3rego coraz trudniej by\u0142o us\u0142ysze\u0107 w ca\u0142ym tym harmidrze. \u2013 \u017begnajcie, do zobaczenia. \u2013 powiedzia\u0142, ca\u0142uj\u0105c \u017con\u0119 i c\u00f3rk\u0119 w czo\u0142o.<br \/>\n&#8211; Thomas\u2026 &#8211; szlocha\u0142a Helen.<br \/>\n&#8211; Papa tatusiu! Do zobaczenia! \u2013 krzycza\u0142a dziewczynka i da\u0142a ojcu male\u0144k\u0105, syntetyczn\u0105 bransoletk\u0119. \u2013 To dla Ciebie, \u017ceby\u015b o mnie nie zapomnia\u0142! \u2013 doda\u0142a Susan.<br \/>\n&#8211; Nie zapomn\u0119 kwiatuszku, nie zapomn\u0119. \u2013 odpowiedzia\u0142 Thomas, chowaj\u0105c prezent do jednej z kieszeni munduru. \u2013 Widzisz? Tutaj b\u0119dzie bezpieczny. Trzymaj si\u0119 dzielnie Susan i do zobaczenia! \u2013 doda\u0142 po chwili, k\u0142ad\u0105c c\u00f3rce r\u0119k\u0119 na ramieniu i spogl\u0105daj\u0105c na \u017con\u0119. Wiedzia\u0142 jednak, \u017ce by\u0107 mo\u017ce nie b\u0119dzie ani \u017cadnego p\u00f3\u017aniej, ani \u017cadnych kolejnych lod\u00f3w truskawkowych. Nie w misjach zlecanych przez Przymierze Narod\u00f3w Zjednoczonych, a zw\u0142aszcza tych, kt\u00f3re dotycz\u0105 kosmicznych plac\u00f3wek badawczych i dziwnych okoliczno\u015bci im towarzysz\u0105cych.<br \/>\nJeszcze raz uca\u0142owa\u0142 Helen i odszed\u0142 w kierunku doku numer 17. Id\u0105c korytarzem przed siebie, kilka razy obejrza\u0142 si\u0119 przez rami\u0119, u\u015bmiechaj\u0105c si\u0119 do obu kobiet. Robi\u0142 tak do momentu, a\u017c zamkn\u0119\u0142a si\u0119 za nim automatyczna \u015bluza, przez kt\u00f3r\u0105 wszed\u0142 do komory dezynfekuj\u0105cej. Razem z nim wesz\u0142o jeszcze kilkunastu \u017co\u0142nierzy, kt\u00f3rzy byli jego bra\u0107mi w broni, a on \u2013 Thomas Andersson \u2013 mia\u0142 ich pod swoimi skrzyd\u0142ami.<\/p>\n<p>***<\/p>\n<p>Kiedy tylko wrota doku portowego zamkn\u0119\u0142y si\u0119 z cichym sykni\u0119ciem, Andersson poczu\u0142 jak co\u015b w nim p\u0119ka. Oczywi\u015bcie, stara\u0142 si\u0119 tego nie okazywa\u0107, ale czu\u0142, jak serce rozrywa mu klatk\u0119 piersiow\u0105. On sam natomiast najch\u0119tniej rzuci\u0142by si\u0119 w k\u0105t i rozp\u0142aka\u0142. Nienawidzi\u0142 po\u017cegna\u0144 z Helen i Susan. Rozbraja\u0142y go. Jako dow\u00f3dca potrafi\u0142 wydawa\u0107 rozkazy, kt\u00f3re mog\u0142y decydowa\u0107 o \u017cyciu b\u0105d\u017a \u015bmierci, a jednak nie by\u0142 w stanie normalnie rozsta\u0107 si\u0119 z rodzin\u0105. Wiele razy si\u0119 nad tym zastanawia\u0142, jednak za ka\u017cdym razem profesjonalizm i m\u0119ska duma przerzuca\u0142y jego my\u015bli gdzie indziej. Na zupe\u0142nie inne tory. Poczucie straty? L\u0119k przed nieznanym, albo wielkim, niesko\u0144czonym kosmosem? Beznadzieja? Dusz\u0105ca bezsilno\u015b\u0107? Albo wszystko razem. Taka by\u0142a w\u0142a\u015bnie mieszanka uczuciowa w jego wn\u0119trzu. Mimo wszystko sta\u0142 niewzruszony, a obok niego stali r\u00f3wnie przej\u0119ci towarzysze. Dwunastu \u017co\u0142nierzy &#8211; aposto\u0142\u00f3w ludzkiego porz\u0105dku w znanej cz\u0119\u015bci kosmosu. Si\u0142y, kt\u00f3re dba\u0142y o bezpiecze\u0144stwo maluczkich i niczym niezm\u0105cony spok\u00f3j. Wybrani spo\u015br\u00f3d najlepszych z najlepszych. To w\u0142a\u015bnie s\u0142ynna dru\u017cyna komandora Anderssona. To w\u0142a\u015bnie oni wezm\u0105 udzia\u0142 w nadchodz\u0105cych wydarzeniach, od kt\u00f3rych zale\u017ce\u0107 mog\u0105 losy wielu milion\u00f3w istnie\u0144.<br \/>\nPo kilku chwilach otworzy\u0142y si\u0119 wrota po drugiej stronie, a \u017co\u0142nierze przeszli do wi\u0119kszego pomieszczenia, kt\u00f3re stanowi\u0142o \u0142\u0105cznik mi\u0119dzy dokiem, a ich statkiem. To w\u0142a\u015bnie tutaj magazynowane by\u0142y zapasy, wyposa\u017cenie i bro\u0144, kt\u00f3ra transportowana by\u0142a na pok\u0142ad za pomoc\u0105 specjalnie zaprogramowanych android\u00f3w. Kiedy Andersson przechodzi\u0142 ko\u0142o nich, ka\u017cdy cyborg zatrzymywa\u0142 si\u0119, odk\u0142ada\u0142 niesiony towar i pokracznie salutowa\u0142. Thomas zawsze si\u0119 na to u\u015bmiecha\u0142 i, ca\u0142kiem powa\u017cnie, salutowa\u0142 jak nakazywa\u0142 kodeks wojskowy. Razem z \u017co\u0142nierzami doszli do korytarza przeznaczonego dla ludzi. Weszli przez d\u0142ugi, szczelnie zabezpieczony ko\u0142nierz i dotarli do wr\u00f3t statku. SSV Liberty, pi\u0119kny okr\u0119t PNZ idealnie przystosowany do szybkich oraz dyskretnych zada\u0144. Nowoczesne silniki, os\u0142ony, dzia\u0142a i sprz\u0119t nawigacyjny by\u0142 dum\u0105 Przymierza. Wiele z tych rzeczy by\u0142o jeszcze prototypami, ale kto\u015b kiedy\u015b musia\u0142 to przecie\u017c przetestowa\u0107 w warunkach polowych. Wej\u015bcie na pok\u0142ad otworzy\u0142o si\u0119 niemal bezszelestnie, a ca\u0142a trzynastka znalaz\u0142a si\u0119 w niewielkim pomieszczeniu, s\u0142u\u017c\u0105cym do dekontaminacji.<br \/>\nProces ten nie trwa\u0142 d\u0142ugo. Kilka minut wystarczy\u0142o, aby Andersson, wraz ze swoim lud\u017ami, weszli na pok\u0142ad SSV Liberty. Odk\u0105d tylko komandor wszed\u0142 na pok\u0142ad swojego statku, czu\u0142, \u017ce co\u015b jest nie tak. Po pierwsze, lotom rekonesansowym oraz misjom infiltracyjnym towarzyszy\u0142 zawsze jedynie personel podstawowy. Teraz jednak mieli statek wypchany po brzegi ca\u0142\u0105 mas\u0105 jajog\u0142owych, technik\u00f3w i specjalist\u00f3w. Przyznane racje i wyposa\u017cenie r\u00f3wnie\u017c odbiega\u0142o od standardowego, a i sama misja by\u0142a, wydawa\u0107 by si\u0119 mog\u0142o, skrz\u0119tnie utajniona. Nawet sam komandor nie wiedzia\u0142 wszystkiego i zadowoli\u0107 musia\u0142 si\u0119 jedynie szcz\u0105tkowymi raportami i ma\u0142o konkretnymi wytycznymi.<br \/>\nPrzywitani przez cywilny personel kr\u0105\u017cownika, bezzw\u0142ocznie udali si\u0119 do pokoju odpraw. W ci\u0105gu p\u00f3\u0142 godziny, standardowego czasu ziemskiego, mia\u0142o odby\u0107 si\u0119 bowiem holograficzne po\u0142\u0105czenie z dow\u00f3dztwem si\u0142 Przymierza Narod\u00f3w. Odprawa mia\u0142a na celu wprowadzi\u0107 dru\u017cyn\u0119 w szczeg\u00f3\u0142y operacji i przekaza\u0107 najwa\u017cniejsze cele oraz wytyczne. Ka\u017cdy z \u017co\u0142nierzy zaj\u0105\u0142 wyznaczone dla niego miejsce, a u szczytu sto\u0142u zasiad\u0142 Andersson.<br \/>\n&#8211; Panowie \u2013 zacz\u0105\u0142 komandor, opieraj\u0105c obie r\u0119ce na blacie sto\u0142u i przygl\u0105daj\u0105c si\u0119 uwa\u017cnie swoich \u017co\u0142nierzom. \u2013 Uspok\u00f3jcie si\u0119 i oszcz\u0119d\u017acie mi takich numer\u00f3w jak ostatnio, dobrze sier\u017cancie Kovalsky? \u2013 wzrok kapitana utkn\u0105\u0142 na jednym z podw\u0142adnych, kt\u00f3ry a\u017c zaczerwieni\u0142 si\u0119 ze wstydu.<br \/>\n&#8211; Tak jest, komandorze \u2013 odpowiedzia\u0142 \u017co\u0142nierz, salutuj\u0105c i z trudem powstrzymuj\u0105c \u015bmiech.<br \/>\n&#8211; Komandorze, czy znamy jakie szczeg\u00f3\u0142y? Gdzie my w og\u00f3le lecimy? \u2013 powiedzia\u0142 wysoki, \u015bniady m\u0119\u017cczyzna o z\u0142owrogim, ale profesjonalnym wygl\u0105dzie.<br \/>\n&#8211; Salvini, co\u015b ty taki niecierpliwy? Spieszy ci si\u0119? Zaraz wszystkiego si\u0119 dowiemy. \u2013 odpowiedzia\u0142 spokojnie Thomas, czekaj\u0105c na kolejne pytania. \u2013 Je\u017celi to wszyscy, to prosimy ci\u0119 Harper, dostr\u00f3j to ustrojstwo. \u2013 komandor zwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 do swojego speca od techniki, kt\u00f3ry to od razu wsta\u0142 i podszed\u0142 do konsoli hologramu. Pogrzeba\u0142 chwil\u0119 przy konsoli, potencjometrach i wska\u017anikach, dostroi\u0142 parametry po\u0142\u0105czenia, po czym na specjalnym miejscu pojawi\u0142a si\u0119 holograficzna posta\u0107 admira\u0142a floty Przymierza Arthura O\u2019Neila i majora wojsk kosmicznych Logana Sherwooda.<br \/>\n&#8211; Komandorze Andersson, panowie. \u2013 rozpocz\u0105\u0142 admira\u0142, stoj\u0105c z r\u0119kami z\u0142o\u017conymi za plecami. \u2013 Nie b\u0119d\u0119 owija\u0142 w bawe\u0142n\u0119 i powiem to kr\u00f3tko. Misja jest cholernie wa\u017cna, cholernie trudna i nie bez przyczyny wybra\u0142em was. Jeste\u015bcie najlepsi. \u2013 kontynuowa\u0142 enigmatycznie, a w jego g\u0142osie s\u0142ycha\u0107 by\u0142o pewno\u015b\u0107 i stanowczo\u015b\u0107.<br \/>\n&#8211; Od pewnego czasu nie mamy \u0142\u0105czno\u015bci z nasz\u0105 plac\u00f3wk\u0105 badawcz\u0105 dryfuj\u0105c\u0105 na orbicie Marsa. \u2013 odezwa\u0142 si\u0119 nagle Major Sherwood, spogl\u0105daj\u0105c wprost na komandora Anderssona. \u2013 Nie by\u0142oby w tym nic dziwnego, wiemy przecie\u017c jak trudna jest komunikacja w kosmosie. Problem jest jednak w tym, \u017ce wys\u0142ali\u015bmy ju\u017c dwie ekipy zwiadowcze, ale \u017cadna z nich nie wr\u00f3ci\u0142a, ani nie przekaza\u0142a jakiegokolwiek raportu. Nie musz\u0119 dodawa\u0107, jak wa\u017cna jest to dla nas plac\u00f3wka. \u2013 powiedzia\u0142 major, spogl\u0105daj\u0105c k\u0105tem oka na kogo\u015b, kto znajdowa\u0142 si\u0119 ko\u0142o niego, a kogo nie uchwyci\u0142 hologram.<br \/>\n&#8211; Wierzymy w was komandorze. Ca\u0142e Przymierze na was liczy. Wszystkie informacje, kt\u00f3re uda\u0142o nam si\u0119 zdoby\u0107 przesy\u0142am na komputer pok\u0142adowy SSV Liberty i do twojego komputera personalnego. \u2013 powiedzia\u0142 admira\u0142 O\u2019Neil, wystukuj\u0105c co\u015b na klawiaturze swojego interfejsu.<br \/>\n&#8211; Admirale, majorze. \u2013 zacz\u0105\u0142 m\u00f3wi\u0107 komandor, wstaj\u0105c z krzes\u0142a. \u2013 Czym jest ta plac\u00f3wka i czego mo\u017cemy si\u0119 tam spodziewa\u0107?<br \/>\n&#8211; To standardowa stacja badawcza Przymierza, prowadzono tam badania z dziedziny genetyki, ksenobotaniki i in\u017cynierii genetycznej. Wszystkie dane znajd\u0105 si\u0119 w raporcie, kt\u00f3ry wam wys\u0142a\u0142em \u2013 odpowiedzia\u0142 admira\u0142<br \/>\n&#8211; Oczywi\u015bcie. Tak jest, admirale. Czy plac\u00f3wka posiada\u0142a personel wojskowy, ochron\u0119 albo jakiekolwiek systemy obronne? \u2013 kontynuowa\u0142 pytania komandor.<br \/>\n&#8211; Tak, standardowy personel ochrony Przymierza i zautomatyzowany system obrony w postaci wie\u017cyczek i dzia\u0142 kr\u00f3tkiego zasi\u0119gu. \u2013 powiedzia\u0142 tym razem major, r\u00f3wnie\u017c sk\u0142adaj\u0105c r\u0119ce za plecami. \u2013 Problem w tym, \u017ce nie mo\u017cemy zsynchronizowa\u0107 si\u0119 z ich systemem i odczyta\u0107 raport\u00f3w. Co\u015b jest nie tak, co\u015b jest bardzo nie tak. \u2013 doda\u0142 po chwili Sherwood, a jego g\u0142os delikatnie drgn\u0105\u0142.<br \/>\n&#8211; Majorze, a ten ca\u0142y t\u0142um z nami? Czy jest niezb\u0119dny? Przecie\u017c misja jest \u015bci\u015ble tajna? \u2013 zapyta\u0142 Andersson, mru\u017c\u0105c oczy, zastanawiaj\u0105c si\u0119 jednocze\u015bnie nad przyczynami takiego stanu rzeczy.<br \/>\n&#8211; Komandorze, dow\u00f3dztwo si\u0142 kosmicznych Przymierza Narod\u00f3w Zjednoczonych starannie dobra\u0142o personel potrzebny do wykonania zadania, a my nie mamy czasu do stracenia. Je\u017celi wi\u0119c to wszystkie pa\u0144skie pytania, to odprawa dobieg\u0142a ko\u0144ca. \u2013 powiedzia\u0142 admira\u0142, daj\u0105c tym samym do zrozumienia, \u017ce nie zamierza kontynuowa\u0107 rozmowy. \u2013 Przypominam jednak, \u017ce misja jest \u015bci\u015ble tajna, wi\u0119c nie musz\u0119 przypomina\u0107, \u017ce s\u0105d wojenny jest nie od parady. Wy\u0142\u0105czy\u0142em tak\u017ce wasze kana\u0142y informacyjne i ekstranetu. Do czasu zako\u0144czenia misji nie b\u0119d\u0105 dost\u0119pne. O\u2019Neil i Sherwood, bez odbioru. \u2013 zako\u0144czy\u0142 przemow\u0119 admira\u0142, salutuj\u0105c i wy\u0142\u0105czaj\u0105c holograf.\u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 W Sali odpraw nast\u0105pi\u0142a cisza. Ka\u017cdy analizowa\u0142 te kilka informacji, kt\u00f3re otrzymali i zastanawia\u0142 si\u0119 jak przygotowa\u0107 si\u0119 do takiej misji. Najgorzej mia\u0142 chyba komandor Andersson, kt\u00f3ry bez jakichkolwiek konkretnych informacji, musia\u0142 zapewni\u0107 swoim ludziom plan dzia\u0142ania i rozs\u0105dnie przeprowadzi\u0107 ca\u0142\u0105 akcj\u0119. Zebra\u0142 po\u015bpiesznie swoje notatki, wsta\u0142 z krzes\u0142a i zasuwaj\u0105c je, spojrza\u0142 w twarze swoich kompan\u00f3w.<br \/>\n&#8211; Na Marsa dotrzemy za kilka godzin, macie wi\u0119c czas na trening, symulacje, czyszczenie ogniw do karabin\u00f3w, polerowanie pancerzy, sesj\u0119 w ambulatorium albo na cokolwiek, co uznacie za przydatne. Wezw\u0119 was gdy przyjdzie na to pora. \u2013 powiedzia\u0142 \u0142agodnym, acz stanowczym tonem. &#8211; Harper, Kovalsky, Salvini i Smith, w mojej kajucie za p\u00f3\u0142 godziny. \u2013 spojrza\u0142 na swoich sier\u017cant\u00f3w i z ka\u017cdym wymieni\u0142 porozumiewawcze spojrzenie. \u2013 Dobra, ludziska, odmaszerowa\u0107. Wiecie co macie robi\u0107. \u2013 zako\u0144czy\u0142 spotkanie komandor, po czym wyszed\u0142 na zewn\u0105trz i uda\u0142 si\u0119 prosto do swojej kajuty. Czeka\u0142o na niego mn\u00f3stwo pracy i przygotowa\u0144.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>P\u00f3\u0142nocny wiatr naprawd\u0119 potrafi\u0142 zmrozi\u0107 krew w \u017cy\u0142ach. Nie taki jednak co na Ziemi, a sztucznie wytworzony na orbitalnej stacji [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"parent":80,"menu_order":4,"comment_status":"open","ping_status":"closed","template":"","meta":{"footnotes":""},"class_list":["post-153","page","type-page","status-publish","hentry"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/kronikiwedrowca.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/153","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/kronikiwedrowca.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"https:\/\/kronikiwedrowca.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/kronikiwedrowca.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/kronikiwedrowca.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=153"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/kronikiwedrowca.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/153\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":164,"href":"https:\/\/kronikiwedrowca.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/153\/revisions\/164"}],"up":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/kronikiwedrowca.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/80"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/kronikiwedrowca.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=153"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}