{"id":128,"date":"2025-03-07T10:26:13","date_gmt":"2025-03-07T10:26:13","guid":{"rendered":"https:\/\/kronikiwedrowca.pl\/?page_id=128"},"modified":"2025-03-07T10:26:21","modified_gmt":"2025-03-07T10:26:21","slug":"niecodzienny-fuckup-tommyego","status":"publish","type":"page","link":"https:\/\/kronikiwedrowca.pl\/index.php\/kroniki-owczesnosci\/niecodzienny-fuckup-tommyego\/","title":{"rendered":"Niecodzienny fuckup Tommy&#8217;ego"},"content":{"rendered":"<p>&#8211; Tommy, cholera jasna. Ten raport mia\u0142 by\u0107 dost\u0119pny na wczoraj! Zarz\u0105d mnie ci\u015bnie, kontrahenci czekaj\u0105 na umowy i faktury, a ty takie numery odwalasz? Co, znowu ta sama \u015bpiewka, \u017ce IT da\u0142o dupy i nie zresetowa\u0142o dysk\u00f3w? \u2013 zdenerwowanym g\u0142osem powiedzia\u0142 Jason, opieraj\u0105c si\u0119 na sk\u00f3rzanym fotelu i rzucaj\u0105c stosem papier\u00f3w na biurko.<br \/>\n&#8211; Daj spok\u00f3j, przecie\u017c wiesz \u017ce si\u0119 staram. Nie moja wina, \u017ce nas sprz\u0119t jest do dupy \u2013 odpowiedzia\u0142 Tommy, stoj\u0105c przed Jasonem i krzy\u017cuj\u0105c r\u0119ce za plecami.<br \/>\n&#8211; Dupa nie sprz\u0119t, nie pierdol mi tutaj. Jakby\u015b si\u0119 wzi\u0105\u0142 do roboty tydzie\u0144 wcze\u015bniej to by\u015b zd\u0105\u017cy\u0142. Id\u017a ju\u017c i we\u017a si\u0119 do roboty, bo mnie szlag trafi i obetn\u0119 ci pensje \u2013 rzuci\u0142 na odchodne i bezceremonialnie machn\u0105\u0142 na Tommiego r\u0119k\u0105 \u2013 I zamknij za sob\u0105 drzwi, nie mam ochoty nikogo dzisiaj ogl\u0105da\u0107 \u2013 doda\u0142 po chwili.<br \/>\n&#8211; Jasne Jason, znikam \u2013 powiedzia\u0142 Tommy, zagryzaj\u0105c z\u0119by i przy okazji j\u0119zyk, \u017ceby nie powiedzie\u0107 za du\u017co. Odwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 na pi\u0119cie i szybkim krokiem ruszy\u0142 w kierunku drzwi biura szefa. Kiedy chwyci\u0142 za klamk\u0119 i nacisn\u0105\u0142, Jason doda\u0142 jeszcze:<br \/>\n&#8211; We\u017a powiedz Susie, \u017ceby zrobi\u0142a mi kaw\u0119 i przynios\u0142a \u2013 powiedzia\u0142 nie patrz\u0105c nawet na Tommiego, tylko przegl\u0105daj\u0105c sp\u00f3\u017aniony raport i szukaj\u0105c czego\u015b w swoim smartfonie.<br \/>\n&#8211; Ta, jasne \u2013 doda\u0142 m\u0119\u017cczyzna wychodz\u0105c z biura i zamkn\u0105\u0142 za sob\u0105 drzwi. Jego pi\u0119\u015b\u0107 \u015bci\u015bni\u0119ta by\u0142a tak mocno, \u017ce bia\u0142e kostki prawie wyskoczy\u0142o spod sk\u00f3ry. Opar\u0142 si\u0119 o \u015bcian\u0119, zamkn\u0105\u0142 oczy i wzi\u0105\u0142 kilka g\u0142\u0119bokich wdech\u00f3w. Akurat teraz mija\u0142a go Kate, nios\u0105c jakie\u015b segregatory z dokumentami, kt\u00f3ra zatrzyma\u0142a si\u0119 na chwil\u0119 i z dobroci\u0105 w oczach spojrza\u0142a na Tommiego. Jak zwykle ubrana by\u0142a w ten br\u0105zowy, d\u0142ugi sweter i wysoko spi\u0119te, jasne w\u0142osy, na widok kt\u00f3rych po\u0142owie facet\u00f3w z biura mi\u0119k\u0142y kolana.<br \/>\n&#8211; Hej Tommy, jak tam? Spotkanie z Jasonem, co? \u2013 zapyta\u0142a ciep\u0142ym, mi\u0142ym g\u0142osem \u2013 Mo\u017ce masz ochot\u0119 na kaw\u0119? \u2013 doda\u0142a po chwili, a na jej ustach namalowa\u0142 si\u0119 szczery u\u015bmiech.<br \/>\n&#8211; Pewnie Kate. Tylko daj mi te segregatory, pomog\u0119 Ci \u2013 powiedzia\u0142 w ulg\u0105 Tommy i wzi\u0105\u0142 je od niej \u2013 Ale dzisiaj ja stawiam, chod\u017amy \u2013 odrzek\u0142 u\u015bmiechaj\u0105c si\u0119 do kole\u017canki. Tego mu by\u0142o trzeba, chwili ciszy i rozmowy o czym\u015b innym ni\u017c o tej cholernej pracy.<br \/>\nZjechali wind\u0105 na parter i przechodz\u0105c obok recepcji, Tommy zwr\u00f3ci\u0142 uwag\u0119 na ma\u0142\u0105 awantur\u0119 jaka rozgorza\u0142a mi\u0119dzy Clayem z administracji, a jakim\u015b m\u0142odym \u0142ebkiem w bia\u0142o-czerwonej bejsbol\u00f3wce z paczk\u0105 w r\u0119ku. Ch\u0142opak chcia\u0142 gdzie\u015b wej\u015b\u0107 albo wjecha\u0107, ale bez identyfikatora albo chocia\u017c informacji o jego wizycie od kogo\u015b z biura Clay nie by\u0142 w stanie go pu\u015bci\u0107. Kiedy wychodzili ju\u017c z biurowca, rzuci\u0142 jeszcze okiem na recepcj\u0119 i dostrzeg\u0142, \u017ce m\u0142odego zgarn\u0119\u0142a ochrona i pomy\u015bla\u0142, \u017ce najpewniej zaraz wyrzuci go z budynku. Zaszufladkowa\u0142 jednak t\u0105 sytuacj\u0119 jako nieistotn\u0105 i tylko wzruszy\u0142 ramionami.<br \/>\nNa ulicy panowa\u0142 harmider, tak jak zawsze o tej porze dnia. Przeszli dwie przecznice, w\u015br\u00f3d samochodowych klakson\u00f3w oraz g\u0142os\u00f3w tysi\u0119cy przechodni\u00f3w i weszli do kawiarni Johny\u2019s Beans. W przytulnym, industrialnie wyposa\u017conym wn\u0119trzu siedzia\u0142o kilka os\u00f3b, popijaj\u0105c, rozmawiaj\u0105c i czytaj\u0105c gazety. Za lad\u0105 sta\u0142a u\u015bmiechni\u0119ta Martha, kt\u00f3ra od razu z\u0142apa\u0142a wzrokiem dwoje nowych klient\u00f3w.<br \/>\n&#8211; Hej Tommy, hej Kate \u2013 powiedzia\u0142a, u\u015bmiechaj\u0105c si\u0119 od uch do ucha \u2013 To co zwykle?<br \/>\n&#8211; Tak, dwie du\u017ce latte na wynos \u2013 odpowiedzia\u0142 Tommy, puszczaj\u0105c oko do Marthy.<br \/>\n&#8211; Ju\u017c si\u0119 robi! To b\u0119dzie 16 dolc\u00f3w \u2013 doda\u0142a, a czerwony rumieniec od razu zala\u0142 jej ca\u0142\u0105 powierzchni\u0119 twarzy<br \/>\n&#8211; Prosz\u0119 \u2013 odpowiedzia\u0142 Tommy i wyci\u0105gn\u0105wszy pieni\u0105dze, po\u0142o\u017cy\u0142 je na lad\u0119<br \/>\n&#8211; Tommy, Tommy&#8230; ca\u0142y Tommy \u2013 powiedzia\u0142a Kate i za\u015bmia\u0142a si\u0119 \u2013 Jest jaki\u015b dzie\u0144, w kt\u00f3rym z nikim nie filtrujesz? \u2013 doda\u0142a po chwili, nie czekaj\u0105c na reakcj\u0119 przyjaciela<br \/>\n&#8211; We\u017a, Kate. Ja jestem po prostu przyjazny &#8211; odpowiedzia\u0142 m\u0119\u017cczyzna, zabieraj\u0105c dwa kubki gor\u0105cej kawy<br \/>\n&#8211; Tak, jasne \u2013 powiedzia\u0142a z przek\u0105sem Kate, kt\u00f3rej u\u015bmiech nie schodzi\u0142 z twarzy<br \/>\nUsiedli na krzes\u0142ach, przodem do ulicy, kt\u00f3r\u0105 widzieli w ca\u0142ej okaza\u0142o\u015bci, a Tommy od\u0142o\u017cy\u0142 na stoliku segregatory Kate. Kawiarnia bowiem mia\u0142a dwa wielki okna, kt\u00f3re niemal w ca\u0142o\u015bci by\u0142y zrobione ze szk\u0142a. Zacz\u0119li popija\u0107 z kubk\u00f3w w ciszy, ciesz\u0105c si\u0119 chwil\u0105 przerwy i wspania\u0142ym smakiem \u015bwie\u017co mielonej kawy. Samochody przeje\u017cd\u017ca\u0142y, taks\u00f3wki zatrzymywa\u0142y si\u0119 po pasa\u017cer\u00f3w, piesi przechodzili po pasach z jednej strony na drug\u0105, a dwoje przyjaci\u00f3\u0142 siedzia\u0142o i korzysta\u0142o z chwili.<br \/>\n&#8211; D\u0142ugo tu jeszcze wytrzymasz? Jason nie daje Ci \u017cy\u0107 co? Uwzi\u0105\u0142 si\u0119 na Ciebie? \u2013 zacz\u0119\u0142a rozmow\u0119 Kate, bior\u0105c \u0142yk kawy.<br \/>\n&#8211; A nie wiem. Potrzebuje pieni\u0119dzy, potrzebuj\u0119 tej pracy. Znam si\u0119 na tym, przecie\u017c wiesz \u2013 odpowiedzia\u0142 Tommy, a na jego twarzy pojawi\u0142 si\u0119 dziwny grymas.<br \/>\n&#8211; Wiem Tommy, jeste\u015b specjalista. Martwi\u0119 si\u0119 o Ciebie, bo pami\u0119tam co spotka\u0142o Stephanie. Te\u017c ogarnia\u0142a temat, a Jason j\u0105 wypieprzy\u0142 na zbity pysk. Posz\u0142a nawet z tym do prawnika, ale korporacja wygra\u0142a bez \u017cadnych ceregieli. Nie mia\u0142a szans \u2013 powiedzia\u0142 Kate spogl\u0105daj\u0105c na Tommiego i najwyra\u017aniej zauwa\u017caj\u0105c jego zmieniony wyraz twarzy.<br \/>\n&#8211; Daj spok\u00f3j, nie ma co gada\u0107 \u2013 doda\u0142 od razu bez zastanowienia \u2013 Znaczy nic do Ciebie nie mam, rozumiem co m\u00f3wisz. Nie martwi\u0119 si\u0119, \u017ce Jason mnie zwolni. Po prostu mnie wkurwia. Jestem kawa\u0142em skurwysyna, kt\u00f3ry dobra\u0142 si\u0119 do w\u0142adzy, a ja nie mam tego luksusu i mo\u017cliwo\u015bci zmiany pracy. Jestem w kropce, albo innej czarnej dupie \u2013 powiedzia\u0142 poddenerwowanym g\u0142osem i z dr\u017c\u0105c\u0105 r\u0119k\u0105 wypi\u0142 \u0142yk kawy. Wieczko musia\u0142o by\u0107 jednak niedomkni\u0119te i cze\u015b\u0107 zwarto\u015bci kubka wyla\u0142a mu si\u0119 na \u015bwie\u017c\u0105, niebiesk\u0105 koszul\u0119.<br \/>\n&#8211; Cholera jasna! Jezu, co za dzie\u0144 \u2013 krzykn\u0105\u0142 niemal Tommy, wstaj\u0105c z krzes\u0142a i zwracaj\u0105c uwag\u0119 niemal wszystkich obecnych w kawiarni klient\u00f3w.<br \/>\n&#8211; Spokojnie, masz tu chusteczk\u0119 \u2013 odpowiedzia\u0142a ze spokojem Kate i nachyliwszy si\u0119 do Tommiego zacz\u0119\u0142a wyciera\u0107 mu plam\u0119 na koszuli. Tommy jednak wzruszy\u0142 si\u0119 i odchyli\u0142 nieco do ty\u0142u.<br \/>\n&#8211; Nie trzeba \u2013 powiedzia\u0142 oschle.<br \/>\n&#8211; Jasne, przepraszam \u2013 odpowiedzia\u0142a zawstydzona Kate i cofn\u0119\u0142a r\u0119k\u0119, wrzucaj\u0105c chusteczk\u0119 do stoj\u0105cego w pobli\u017cu \u015bmietnika.<br \/>\n&#8211; Znaczy, dzi\u0119kuj\u0119. Przepraszam, chyba mam dosy\u0107 \u2013 doda\u0142 po chwili Tommy, wyra\u017anie reflektuj\u0105c si\u0119 \u017ce Kate jest jedyn\u0105 osob\u0105, kt\u00f3ra dzisiaj nic do niego nie ma \u2013 Dobrze si\u0119 gada, ale mo\u017ce powinni\u015bmy ju\u017c wraca\u0107 do biura, zanim naprawd\u0119 mnie wyrzuc\u0105. Chcia\u0142bym mie\u0107 wi\u0119cej czasu na rozmow\u0119 \u2013 powiedzia\u0142 Tommy, zerkaj\u0105c na Kate i u\u015bmiechaj\u0105c si\u0119 na tyle, na ile jego stan m. pozwala\u0142<br \/>\n&#8211; Pewnie Tommy, z tob\u0105 zawsze \u2013 odpowiedzia\u0142a przyjaci\u00f3\u0142ka \u2013 Ale teraz chod\u017amy, powinni\u015bmy wraca\u0107.<br \/>\nWstali z krzese\u0142ek, po\u017cegnali si\u0119 z Marth\u0105 i ruszyli do wyj\u015bcia. Tommy otworzy\u0142 drzwi i pierwszy wyszed\u0142 na ulic\u0119. Kiedy tylko stan\u0105\u0142 na chodniku, kto\u015b wbieg\u0142 w niego, niemal przewracaj\u0105c ich oboje.<br \/>\n&#8211; Uwa\u017caj jak biegasz, frajerze \u2013 krzykn\u0105\u0142 Tommy i odepchn\u0105\u0142 ch\u0142opaka, kt\u00f3ry w niego wbieg\u0142<br \/>\n&#8211; Jasne prosz\u0119 pana, przepraszam \u2013 odpowiedzia\u0142 ten i pobieg\u0142 dalej, nie ogl\u0105daj\u0105c si\u0119 za siebie.<br \/>\nDalsza cze\u015b\u0107 powrotu do biura odby\u0142a si\u0119 bez przykrych przyg\u00f3d. Tommy stara\u0142 si\u0119 trzyma\u0107 r\u0119ce na plamie, staraj\u0105c si\u0119 j\u0105 jako\u015b zakry\u0107. Razem wjechali na swoje 23 pi\u0119tro i rozstali si\u0119 pod biurem Kate.<br \/>\n&#8211; Trzymaj si\u0119 Tommy, nie daj si\u0119 \u2013 powiedzia\u0142a Kate i nie\u015bmia\u0142o poca\u0142owa\u0142a Tommiego w policzek<br \/>\n&#8211; Jasne, dzi\u0119ki Kate \u2013 odpowiedzia\u0142 m\u0119\u017cczyzna i wzrokiem odprowadzi\u0142 przyjaci\u00f3\u0142k\u0119, kt\u00f3ra po chwili znikn\u0119\u0142a za drzwiami swojego biura. No, to czas wraca\u0107 do pracy. Niech to szlag pomy\u015bla\u0142 Tommy i uda\u0142 si\u0119 do swojego gabinetu, kt\u00f3ry znajdowa\u0142 si\u0119 nieopodal biura Jasona. Si\u0142\u0105 rzeczy musia\u0142 min\u0105\u0107 pok\u00f3j swojego szefa, kt\u00f3ra akurat rozmawia\u0142 przez telefon. Rozmawia\u0142 to z\u0142e poj\u0119cia, on krzycza\u0142. Niemal wrzeszcza\u0142 do s\u0142uchawki, ale Tommy nie by\u0142 w stanie za\u0142apa\u0107 o co chodzi. Poszed\u0142 po prostu dalej i usiad\u0142 za swoim biurkiem. Otworzy\u0142 laptopa, skrzynke e-mailow\u0105 i zacz\u0105\u0142 przegl\u0105da\u0107 wiadomo\u015bci. Byle do 16 westchn\u0105\u0142 i powiedzia\u0142 do siebie w my\u015blach, staraj\u0105c si\u0119 zape\u0142ni\u0107 jako\u015b pozosta\u0142y czas w pracy. Po chwili jednak do jego biura wpad\u0142 Jason, kt\u00f3ry a\u017c kipia\u0142 w w\u015bciek\u0142o\u015bci.<br \/>\n&#8211; Tommy, kurwa. Gdzie s\u0105 faktury od AstraTech? Ta szafka? \u2013 powiedzia\u0142, niemal krzycz\u0105c i podszed\u0142 do jednej z szafek na dokumenty, znajduj\u0105cej si\u0119 naprzeciwko biurka.<br \/>\n&#8211; Nie Jason, nie pod \u201eA\u201d. Przenios\u0142em do \u201eCzekaj\u0105cych na akceptacj\u0119\u201d, bo co\u015b z rachunkiem si\u0119 nie zgadza\u0142o \u2013 odpowiedzia\u0142 Tommy, nie wygl\u0105daj\u0105c zza monitora swojego laptopa.<br \/>\n&#8211; Dzi\u0119ki \u2013 rzuci\u0142 na odchodne Jason i wzi\u0105wszy gruby plik dokument\u00f3w, wyszed\u0142 z biura Tommiego.<br \/>\nNa szcz\u0119\u015bcie, ostatnie kilka godzin min\u0119\u0142o w ciszy i spokoju. Tommy spakowa\u0142 laptopa do torby, pozamyka\u0142 szafki, wzi\u0105\u0142 kart\u0119 z identyfikatorem i wyszed\u0142 z biura. Z\u0142apa\u0142 jedn\u0105 z taks\u00f3wek, kt\u00f3ra w kilkana\u015bcie minut odwioz\u0142a go do jego mieszkania. Wszed\u0142 do swojego mieszkania, odwiesi\u0142 p\u0142aszcz i kapelusz, po\u0142o\u017cy\u0142 torb\u0119 na szafk\u0119 i poszed\u0142 wzi\u0105\u0107 prysznic. Zmy\u0107 ten ca\u0142y syf i brud, kt\u00f3ry si\u0119 do niego dzisiaj przyklei\u0142. Ubrany w czarny szlafrok, poszed\u0142 do pokoju i w\u0142\u0105czy\u0142 telewizor, ustawiaj\u0105c kana\u0142 informacyjny CNN. Od razu poszed\u0142 te\u017c do kuchni i nastawia\u0142 w mikrofal\u00f3wce jakie\u015b szybkie \u017carcie, kt\u00f3rego ca\u0142\u0105 mas\u0119 nakupowa\u0142 dzie\u0144 wcze\u015bniej. Wzi\u0105\u0142 te\u017c sch\u0142odzone piwo i niemal od razu wypi\u0142 ca\u0142\u0105 butelk\u0119. Tommy zapatrzy\u0142 si\u0119 na panoram\u0119 miasta, a z letargu uwolni\u0142 go d\u017awi\u0119k gotowego jedzenia. Wzi\u0105\u0142 kolacj\u0119, butelk\u0119 i rozsiad\u0142 si\u0119 na kanapie.<br \/>\nW tym samym czasie nadano w telewizji specjalny komunikat. Prezenterka CNN, wpatrzona prosto w kamer\u0119 trzyma\u0142a w r\u0119kach kartki z tekstem i niemal bezemocjonalnym tonem zacz\u0119\u0142a m\u00f3wi\u0107, a za jej plecami wy\u015bwietlono portret osoby poszukiwanej listem go\u0144czym. Tommy prawie zad\u0142awi\u0142 si\u0119 kolacj\u0105, gdy zobaczy\u0142 \u017ce widzia\u0142 tego przest\u0119pc\u0119 dzisiaj dwa razy &#8211; w biurze i przy kawiarni. Co do kurwy n\u0119dzy pomy\u015bla\u0142. W tej samej chwili zadzwoni\u0142 jego telefon kom\u00f3rkowy.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>&#8211; Tommy, cholera jasna. Ten raport mia\u0142 by\u0107 dost\u0119pny na wczoraj! Zarz\u0105d mnie ci\u015bnie, kontrahenci czekaj\u0105 na umowy i faktury, [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"parent":78,"menu_order":2,"comment_status":"open","ping_status":"closed","template":"","meta":{"footnotes":""},"class_list":["post-128","page","type-page","status-publish","hentry"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/kronikiwedrowca.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/128","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/kronikiwedrowca.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"https:\/\/kronikiwedrowca.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/kronikiwedrowca.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/kronikiwedrowca.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=128"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/kronikiwedrowca.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/128\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":129,"href":"https:\/\/kronikiwedrowca.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/128\/revisions\/129"}],"up":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/kronikiwedrowca.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/78"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/kronikiwedrowca.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=128"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}