{"id":123,"date":"2025-03-07T10:16:28","date_gmt":"2025-03-07T10:16:28","guid":{"rendered":"https:\/\/kronikiwedrowca.pl\/?page_id=123"},"modified":"2025-03-07T10:16:38","modified_gmt":"2025-03-07T10:16:38","slug":"prolog-ramon-de-fuco-do-uslug","status":"publish","type":"page","link":"https:\/\/kronikiwedrowca.pl\/index.php\/kroniki-magii-i-miecza\/prolog-ramon-de-fuco-do-uslug\/","title":{"rendered":"(Prolog) Ram\u00f2n de Fuco, do us\u0142ug!"},"content":{"rendered":"<p>&#8211; Ram\u00f2n de Fuco, do us\u0142ug! \u2013 powiedzia\u0142 szczup\u0142y, wysoki m\u0119\u017cczyzna, o d\u0142ugich kruczo-czarnych w\u0142osach i przenikliwym spojrzeniu, zginaj\u0105c si\u0119 jednocze\u015bnie w g\u0142\u0119bokim uk\u0142onie \u2013 Wznie\u015bmy toast za udana wsp\u00f3\u0142prac\u0119! \u2013 doda\u0142 i usiad\u0142szy, uni\u00f3s\u0142 miedziany kielich, kt\u00f3ry po brzegi wype\u0142niony by\u0142 czerwonym winem.<br \/>\n&#8211; Zobaczymy, Panie Ram\u00f2n, zobaczymy\u2026 &#8211; doda\u0142 oty\u0142y m\u0119\u017cczyzna, kt\u00f3ry siedzia\u0142 z Ram\u00f2nem w karczemnym alkierzu, r\u00f3wnie\u017c wznosz\u0105c kielich \u2013 Ale zap\u0142ata b\u0119dzie po robocie \u2013 powiedzia\u0142 i wypiwszy winny nap\u00f3j, si\u0119gn\u0105\u0142 po chusteczk\u0119 do kieszeni, kt\u00f3r\u0105 przetar\u0142 mocno spocone czo\u0142o.<br \/>\n&#8211; A i nie b\u0119dzie ona taka ma\u0142a, skoro nasz cel jest pilnie strze\u017cony \u2013 odpowiedzia\u0142 Ram\u00f2n, siadaj\u0105c i si\u0119gaj\u0105c po le\u017c\u0105cy na stole dzban. Kiedy nape\u0142ni\u0142 oba kubki winem, si\u0119gn\u0105\u0142 do kieszeni swojej sk\u00f3rzanej kamizelki i wyci\u0105gn\u0105\u0142 z niej d\u0142ug\u0105, drewnian\u0105 fajk\u0119 wraz z porcj\u0105 najlepszego tytoniu jaki r\u00f3s\u0142 w tych po\u0142udniowych krainach \u2013 Zapali pan? Panie\u2026 &#8211; doda\u0142 i spojrza\u0142 na swojego zleceniodawc\u0119, pykaj\u0105c jednocze\u015bnie fajk\u0119 oraz wypuszczaj\u0105c pierwsze k\u0142\u0119by dymu.<br \/>\n&#8211; Vigo Mortello de Foual\u00e8. I nie, nie pal\u0119 tego \u015bwi\u0144stwa. A co do ceny, to prosz\u0119 si\u0119 nie martwi\u0107. Jak dostan\u0119 to czego chc\u0119, to sowicie za to zap\u0142ac\u0119. Weksle czy z\u0142oto? \u2013 powiedzia\u0142, si\u0119gaj\u0105c po kufel i jednym haustem opr\u00f3\u017cni\u0142 jego zawarto\u015b\u0107.<br \/>\n&#8211; Tylko z\u0142oto, \u017cadne weksle. Nie bawi\u0119 si\u0119 w papierki bez pokrycia \u2013 odpowiedzia\u0142 Ram\u00f2n, odchylaj\u0105c si\u0119 na krze\u015ble i opieraj\u0105c obie nogi na st\u00f3\u0142<br \/>\n&#8211; Nie tym tonem Ram\u00f2n, nie jestem twoim koleg\u0105 i nie mam zamiaru si\u0119 tutaj spoufala\u0107. Dostaniesz swoj\u0105 zap\u0142at\u0119, a teraz \u017cegnam. Masz mi dostarczy\u0107 to co chc\u0119. Dzisiaj b\u0119dzie mia\u0142a miejsce egzekucja, wi\u0119c do roboty. Spotkamy si\u0119 jutro o tej samej porze i w tym samym miejscu \u2013 powiedzia\u0142 Vigo ozi\u0119ble i bez \u017cadnych po\u017cegna\u0144 wsta\u0142 od sto\u0142u i wyszed\u0142 z alkierza zostawiaj\u0105c Ram\u00f2na samego.<br \/>\n&#8211; Ca\u0142a przyjemno\u015b\u0107 po mojej stronie, panie de Foual\u00e8\u2026 &#8211; powiedzia\u0142 ju\u017c sam do siebie Ram\u00f2n, s\u0105cz\u0105c wino i pykaj\u0105c w spokoju fajk\u0119. Z karczmy dobiega\u0142y g\u0142osy i \u015bpiewy spitych mieszczan, wrzaski karczmarza pop\u0119dzaj\u0105cego swojego pomocnika oraz k\u0142\u00f3tnie kupc\u00f3w, kt\u00f3rzy nawet przy piwie nie potrafili si\u0119 nie targowa\u0107. Kiedy tylko Ram\u00f2n doko\u0144czy\u0142 wino ze swojego kufa, po\u0142o\u017cy\u0142 kilka velin\u00f3w na st\u00f3\u0142, wysypa\u0142 resztk\u0119 tytoniu i schowawszy fajk\u0119 do specjalnie wszytej dla niej kieszeni w kamizelce, szybkim krokiem wyszed\u0142 na zewn\u0105trz.<br \/>\nNa ulicy miasta panowa\u0142 wielki t\u0142ok. Ludzie przemieszczali si\u0119 to w jedn\u0105, to w drug\u0105 stron\u0119, za\u0142atwiaj\u0105c swoje sprawunki. R\u00f3\u017cnorakie wozy przeje\u017cd\u017ca\u0142y ko\u0142o siebie, a ich wo\u017anice tylko wrzeszczeli na kr\u0119c\u0105cy si\u0119 pod ko\u0142ami mot\u0142och i mieszcza\u0144stwo. Karczma znajdowa\u0142a si\u0119 w bogatszej dzielnicy i od jej wej\u015bcia rozpo\u015bciera\u0142 si\u0119 widok na miejski kana\u0142 rzeczny, kt\u00f3ry wij\u0105c si\u0119 wok\u00f3\u0142 ulic, s\u0142u\u017cy\u0142 za trakt transportowy i turystyczny. Ram\u00f2n przeszed\u0142 kilka krok\u00f3w i opar\u0142 si\u0119 o por\u0119cz. Kilka metr\u00f3w od niego, znajdowa\u0142 si\u0119 jeden z dziesi\u0105tk\u00f3w kunsztownie rze\u017abionych most\u00f3w, kt\u00f3re \u0142\u0105czy\u0142y wiele Venockich ulic i dzielnic. Co jednak najwa\u017cniejsze, przed \u0142otrzykiem rozpo\u015bciera\u0142 si\u0119 widok na wielki, wybielany i bogato zdobiony pa\u0142ac Do\u017cy Venockiego. Ten sam, kt\u00f3rego skarbiec mia\u0142 zosta\u0107 wkr\u00f3tce uszczuplony. Dziwne, \u017ce Vigo chce tylko tak\u0105 jedn\u0105, ma\u0142\u0105 rzecz. Skarbiec Do\u017cy zawiera przecie\u017c takie niezliczone skarby pomy\u015bla\u0142 Ram\u00f2n, naci\u0105gaj\u0105c workowat\u0105, zielon\u0105 czapk\u0119 na g\u0142ow\u0119 i zarzucaj\u0105c peleryn\u0119 na prawe rami\u0119. Czas przej\u015b\u0107 si\u0119 na spacer mrukn\u0105\u0142 pod nosem i ruszy\u0142 przed siebie w stron\u0119 pa\u0142acu.<br \/>\nPo\u0142udniowa pora by\u0142a idealna na rekonesans. T\u0142ok na ulicach skutecznie umo\u017cliwia\u0142 wtopienie si\u0119 w t\u0142um mieszczan, a i sam pa\u0142ac by\u0142 miejscem og\u00f3lnodost\u0119pnym \u2013 przynajmniej w jego przedniej cz\u0119\u015bci. Wej\u015bcia na dziedziniec pilnowa\u0142o czterech uzbrojonych halabardzist\u00f3w, jednak za dnia brama by\u0142a otwarta. Zamykano j\u0105 jedynie w p\u00f3\u017anych godzinach wieczornych. Ram\u00f2n bez trudu dosta\u0142 si\u0119 na dziedziniec i szybko schowa\u0142 si\u0119 pod arkadami. Stara\u0142 si\u0119 znale\u017a\u0107 wej\u015bcie dla s\u0142u\u017cby, albo jakiekolwiek inne pomieszczenie, kt\u00f3re nie by\u0142oby pilnowane przez stra\u017ce Do\u017c\u00f3w. Po kilkunastu minutach \u0142otrzyk znalaz\u0142 wej\u015bcie do pa\u0142acowej kuchni, sk\u0105d jak mniema\u0142, b\u0119dzie mo\u017cliwo\u015b\u0107 przedostania si\u0119 na inne kondygnacje. Jego kontakt, kt\u00f3rym by\u0142 jednym ze s\u0142u\u017c\u0105cych, odda\u0142 mu w plan, na kt\u00f3rym naszkicowany by\u0142 rozk\u0142ad pokoi, komnat i innych pomieszcze\u0144.<br \/>\nPrzygl\u0105daj\u0105c si\u0119 rozmieszczeniu halabardzist\u00f3w i kusznik\u00f3w, Ram\u00f2n dostrzeg\u0142 k\u0105tem oka, \u017ce na dziedzi\u0144cu zbiera si\u0119 poka\u017any t\u0142um ludzi. Dzisiaj wieczorem mia\u0142a mie\u0107 miejsce egzekucja miejscowego kupca, kt\u00f3ry oszukiwa\u0142 poborc\u00f3w podatkowych i swoich klient\u00f3w. Ca\u0142e miasto mia\u0142o przyby\u0107 na to widowisko, jako \u017ce by\u0142a to niekiedy jedyna atrakcja mieszkaj\u0105cych tutaj ludzi. Oczywi\u015bcie, przy okazji skutecznie odstraszaj\u0105ca od jakichkolwiek pr\u00f3b \u0142amania prawa. Idealnie, w spokoju b\u0119d\u0119 m\u00f3g\u0142 przedosta\u0107 si\u0119 do \u015brodka powiedzia\u0142 w my\u015blach Ram\u00f2n i nie trac\u0105c ani chwili, wyszed\u0142 z dziedzi\u0144ca wr\u00f3ciwszy do swojego wynaj\u0119tego pokoju.<\/p>\n<p>***<\/p>\n<p>Wieczorem miasto rozb\u0142ysn\u0119\u0142o ciep\u0142ym \u015bwiat\u0142em lamp, zapalonymi przez kilkudziesi\u0119ciu latarnik\u00f3w miejskich. Ram\u00f2n spakowa\u0142 najpotrzebniejsze rzeczy do lekkiego plecaka i za\u0142o\u017cywszy str\u00f3j parobka ruszy\u0142 w kierunku pa\u0142acu. Gdy tam dotar\u0142, egzekucja mia\u0142a si\u0119 w\u0142a\u015bnie odby\u0107. Sam Do\u017ca Venocii, Larando Dora de Trabonieu, pofatygowa\u0142 si\u0119 osobi\u015bcie aby odczyta\u0107 akt oskar\u017cenia i naplu\u0107 z\u0142oczy\u0144cy na twarz. Normalnie tego nie robi, ale z jakiego\u015b powodu poczu\u0142 si\u0119 bardzo ura\u017cony faktem, \u017ce cz\u0142onek tak dostojnej Gildii Kupc\u00f3w Venockich, m\u00f3g\u0142 dopu\u015bci\u0107 si\u0119 tak haniebnych czyn\u00f3w. Sam Larando by\u0142 cz\u0142owiekiem bezpo\u015brednim, cz\u0119sto okrutnym i wprost uwielbia\u0142 okazywa\u0107 swoj\u0105 w\u0142adz\u0119 \u2013 czy to dominuj\u0105c s\u0142abszych, czy to obwieszaj\u0105c si\u0119 kilogramami z\u0142ota i kamieni szlachetnych. Nic wi\u0119c dziwnego, \u017ce potrafi\u0142 wykorzysta\u0107 nawet publiczn\u0105 egzekucj\u0119 do emanowania swojej wy\u017cszo\u015bci.<br \/>\nRam\u00f2n wykorzysta\u0142 zamieszanie spowodowane tym widowiskiem i szybkim krokiem wszed\u0142 do pa\u0142acowej kuchni. Krz\u0105ta\u0142o si\u0119 tam kilka os\u00f3b ze s\u0142u\u017cby, ale nikt nawet nie zwr\u00f3ci\u0142 na niego uwagi. Min\u0105\u0142 wielkie palenisko, nad kt\u00f3rym gotowa\u0142 si\u0119 wy\u015bmienicie pachn\u0105cy gulasz, przeszed\u0142 pomi\u0119dzy sto\u0142ami wype\u0142nionymi warzywami, owocami, mi\u0119siwem i najr\u00f3\u017cniejszymi przyprawami i otworzy\u0142 drzwi, kt\u00f3re wed\u0142ug planu mia\u0142y zaprowadzi\u0107 go na mniejszy dziedziniec, sk\u0105d ju\u017c tylko kilka pi\u0119ter oddziela\u0142oby go od skarbca Do\u017cy. Na jego szcz\u0119\u015bcie stra\u017c by\u0142a bardziej zainteresowana egzekucj\u0105 ni\u017c patrolowaniem pustych pa\u0142acowych komnat. Nikt nigdy nie by\u0142 zainteresowany okradaniem tego miejsca, a je\u017celi ju\u017c jaki\u015b delikwent si\u0119 na to zdecydowa\u0142 \u2013 szybko ko\u0144czy\u0142 jak ten kupiec na zewn\u0105trz. Tak naprawd\u0119 nikt nie wiedzia\u0142 dlaczego, ale wszelkie pr\u00f3by kradzie\u017cy by\u0142y zawsze wy\u0142apywane, a sprawcy w szybkim trybie os\u0105dzani. Niekt\u00f3rzy m\u00f3wili, \u017ce to kl\u0105twa, inny natomiast \u017ce Do\u017c\u0105 wykorzystuje jakie\u015b magiczne i mroczne moce, aby chroni\u0142y go od z\u0142odziei oraz wszystkimi, kt\u00f3rzy chc\u0105 mu zagrozi\u0107. Niestety, nikt nie umia\u0142 tego potwierdzi\u0107.<br \/>\nRam\u00f2n przechodz\u0105c przez kilka korytarzy, znalaz\u0142 si\u0119 na wewn\u0119trznym, mniejszym dziedzi\u0144cu. Poszpera\u0142 w torbie, wyci\u0105gn\u0105\u0142 plan i szybko zerkn\u0105\u0142 na rozmieszczenie pomieszcze\u0144. Tutaj mamy komnaty s\u0142u\u017cby, str\u00f3\u017c\u00f3wk\u0119, magazyn, zej\u015bcie do wi\u0119zienia, podziemi\u2026 o, tutaj jeste\u015b powiedzia\u0142 szeptem w\u0142amywacz i chowaj\u0105c map\u0119 z powrotem, ruszy\u0142 przez dziedziniec na jego drugi koniec. Szybko przeszed\u0142 pod arkadami i zszed\u0142 do podziemi. Drzwi by\u0142y zamkni\u0119te, ale Ram\u00f2n by\u0142 przygotowany. Wyci\u0105gn\u0105\u0142 swoje wytrychy i nas\u0142uchuj\u0105c przesuni\u0119\u0107 zamka, szybkimi ruchami zr\u0119cznie go otworzy\u0142.<br \/>\nCiemne, piwniczne korytarze roz\u015bwietlone jedynie pochodniami, by\u0142y pokryte wilgotnym, oszlifowanym kamieniem. Tak\u017ce tutaj Ram\u00f2n nie natkn\u0105\u0142 si\u0119 na ani jedn\u0105 \u017cyw\u0105 dusz\u0119, co powoli zaczyna\u0142o k\u0142a\u015b\u0107 cie\u0144 zw\u0105tpienia na jego twarzy. Jeszcze raz zerkn\u0105\u0142 na plan, ale wszystko wydawa\u0142o si\u0119 by\u0107 w porz\u0105dku. Po kilku minutach, dostrzeg\u0142 w oddali wi\u0119ksze pomieszczenie, z kt\u00f3rego dobiega\u0142y przyt\u0142umione m\u0119skie g\u0142osy. Ram\u00f2n zbli\u017cy\u0142 si\u0119 nieco i nas\u0142uchuj\u0105c oceni\u0142, \u017ce ma przed sob\u0105 co najmniej dw\u00f3ch m\u0119\u017cczyzn. Domy\u015blaj\u0105c si\u0119, \u017ce s\u0105 to stra\u017cnicy skarbca, si\u0119gn\u0105\u0142 do torby i po chwili wyci\u0105gn\u0105\u0142 z niej flakonik z g\u0119st\u0105, \u017c\u00f3\u0142t\u0105 ciecz\u0105. Wyj\u0105\u0142 tak\u017ce bawe\u0142nian\u0105 kulk\u0119, kt\u00f3r\u0105 nas\u0105czy\u0142 zawarto\u015bci\u0105 fiolki i rzuci\u0142 w kierunku pomieszczenia str\u00f3\u017c\u00f3wki. Sam wyci\u0105gn\u0105\u0142 tak\u017ce inn\u0105 mikstur\u0119 i wylawszy kilka kropel na chustk\u0119, przy\u0142o\u017cy\u0142 sobie do ust. Odczeka\u0142 kilka minut i pewnym krokiem wszed\u0142 do pomieszczenia, gdzie na pod\u0142odze le\u017ca\u0142o trzech stra\u017cnik\u00f3w. Specyfik, kt\u00f3rego u\u017cy\u0142, opary z Solamijskiego Kwiatu Parzyw\u0119d\u0142owca, powal\u0105 nawet najtwardszego atlet\u0119 i dadz\u0105 \u0142otrzykowi kilka godzin spokojnej pracy.<br \/>\nZ pomieszczenia w kt\u00f3rym si\u0119 znajdowa\u0142, wychodzi\u0142y tylko jedne schody w d\u00f3\u0142. Ram\u00f2n bez zastanowienia ruszy\u0142 przed siebie i po kilku chwilach, znalaz\u0142 si\u0119 w kolejnej, pustej tym razem komnacie, na ko\u0144cu kt\u00f3rej znajdowa\u0142y si\u0119 pot\u0119\u017cne, stalowe drzwi. W\u0142amywacz podszed\u0142 do nich i pr\u00f3bowa\u0142 znale\u017a\u0107 jakikolwiek zamek albo mechanizm otwieraj\u0105cy. Nie by\u0142o jednak nic, co przypomina\u0142oby kt\u00f3r\u0105\u015b z tych rzeczy. Je\u017celi nie ma zamka, to znaczy \u017ce dzia\u0142a tutaj jaka\u015b magia powiedzia\u0142 sam do siebie i ponownie zajrza\u0142 do torby. Przeszuka\u0142 wszystkie kieszenie i wyci\u0105gn\u0105\u0142 male\u0144ki sze\u015bcienny przedmiot, zawini\u0119ty w p\u0142\u00f3cienne szmaty. Odwin\u0105\u0142 go i po\u0142o\u017cy\u0142 sobie na prawej d\u0142oni. By\u0142 to z\u0142oty, misternie zdobiony geometrycznymi wzorami stworzony przez najlepszych gnomich in\u017cynier\u00f3w sze\u015bcian. Wcisn\u0105\u0142 znajduj\u0105cy si\u0119 na jego wierzchu szafirowy przycisk i kostka unios\u0142a si\u0119 samoistnie w powietrzu. Jej \u015bcianki si\u0119 rozszerzy\u0142y, a z jego wn\u0119trza bi\u0142o niebieskawe \u015bwiat\u0142o. Przedmiot ten zacz\u0105\u0142 wibrowa\u0107 coraz mocniej, a\u017c zamkn\u0105\u0142 si\u0119 i wyl\u0105dowa\u0142 z powrotem na d\u0142oni w\u0142amywacza. No dobra, zobaczmy co\u015b tam znalaz\u0142 ma\u0142y przyjacielu powiedzia\u0142 Ram\u00f2n i ponownie przyjrza\u0142 si\u0119 drzwiom. Tym razem jednak zauwa\u017cy\u0142 b\u0142yszcz\u0105ce wzory, kt\u00f3re z ka\u017cd\u0105 sekund\u0105 nabiera\u0142y blasku i z\u0142ocistego koloru, uk\u0142ada\u0142y si\u0119 w pewien geometryczny wz\u00f3r, z kt\u00f3rego promienie \u015bwietlne wskazywa\u0142y na niekt\u00f3re z kamieni, kt\u00f3rymi wy\u0142o\u017cone by\u0142y \u015bciany komnaty. W\u0142amywacz rozejrza\u0142 si\u0119 po pomieszczeniu i zobaczy\u0142 pi\u0119\u0107 p\u0142yt, kt\u00f3re zapewne trzeba by\u0142o wcisn\u0105\u0107 w odpowiedniej kolejno\u015bci. Ram\u00f2n przestudiowa\u0142 wz\u00f3r, kt\u00f3ry zacz\u0105\u0142 przypomina\u0107 map\u0119 Republiki Venocii z zaznaczonymi posiad\u0142o\u015bciami Larando. Larando, ty cholero jedna. Nawet do szyfru musisz wrzuci\u0107 swoj\u0105 pych\u0119 i wielko\u015b\u0107 parskn\u0105\u0142 \u015bmiechem i uporz\u0105dkowa\u0142 miejsca wed\u0142ug wielko\u015bci. Nast\u0119pnie wcisn\u0105\u0142 odpowiednie kamienie na \u015bcianach. Pot\u0119\u017cne drzwi zaskrzypia\u0142y i oci\u0119\u017ca\u0142e ruszy\u0142y z miejsca, otwieraj\u0105c przed Ram\u00f2nem wn\u0119trze skarbca Do\u017cy.<br \/>\nNie trac\u0105c wi\u0119cej czasu, wszed\u0142 do \u015brodka. Musia\u0142 z niego wzi\u0105\u0107 tylko jeden przedmiot. Ram\u00f2n min\u0105\u0142 stosy dzie\u0142 sztuki, rze\u017ab, skrzy\u0144 ze z\u0142otem oraz drogocennymi klejnotami, aby dotrze\u0107 do jednej, ma\u0142ej drewnianej skrzynki. Schowana w rogu wydawa\u0142a si\u0119 marnym \u015bmieciem wobec cudowno\u015bci i niesko\u0144czonego bogactwa, kt\u00f3re tylko le\u017ca\u0142o i czeka\u0142o a\u017c kto\u015b sobie je przyw\u0142aszczy. Nie zastanawiaj\u0105c si\u0119 d\u0142u\u017cej, otworzy\u0142 skrzynk\u0119 i wyj\u0105\u0142 z niej zawini\u0119ty w p\u0142\u00f3tna przedmiot \u2013 p\u00f3\u0142kolisty kamienny fragment czego\u015b, co z pewno\u015bci\u0105 by\u0142o cz\u0119\u015bci\u0105 wi\u0119kszej ca\u0142o\u015bci. Schowa\u0142 zawini\u0105tko do torby i opu\u015bci\u0142 skarbiec zamykaj\u0105c za sob\u0105 pot\u0119\u017cne, stalowe drzwi.<br \/>\nKiedy od nich odchodzi\u0142, stan\u0105\u0142 jak wryty. Co\u015b by\u0142o bardzo nie tak. Ram\u00f2n nie m\u00f3g\u0142 zrobi\u0107 ani jednego kroku, jakby jaka\u015b si\u0142a powstrzymywa\u0142a go od opuszczenia tego miejsca. Pr\u00f3bowa\u0142 si\u0119 obr\u00f3ci\u0107, ale g\u0142owa tak\u017ce odmawia\u0142a pos\u0142usze\u0144stwa. Po kilku minutach kamiennymi schodami zszed\u0142 Do\u017ca, otoczony stra\u017c\u0105 przyboczn\u0105 i dwoma czarodziejami z kr\u0119gu wygna\u0144c\u00f3w Salam\u2019Abar.<br \/>\n&#8211; Prosz\u0119, prosz\u0119, a wi\u0119c jednak komu\u015b si\u0119 uda\u0142o \u2013 powiedzia\u0142 Do\u017ca z nieukrywanym podziwem \u2013 Co my tu mamy \u2013 doda\u0142, podchodz\u0105c do sparali\u017cowanego Ram\u00f2na \u2013 Nie wygl\u0105dasz jak pierwszy lepszy z\u0142odziej, nikt nie doszed\u0142 tak daleko \u2013 stwierdzi\u0142, obchodz\u0105c w\u0142amywacza dooko\u0142a. Ram\u00f2n bardzo chcia\u0142 co\u015b powiedzie\u0107, ale nie by\u0142 w stanie wydoby\u0107 z siebie ani jednego s\u0142owa.<br \/>\n&#8211; Jakie rozkazy Panie \u2013 powiedzia\u0142 nagle jeden ze stra\u017cnik\u00f3w \u2013 Szubienica jeszcze gor\u0105ca \u2013 doda\u0142 i za\u015bmia\u0142 si\u0119 w raz z innymi stra\u017cnikami.<br \/>\n&#8211; Nie&#8230; takim to trzeba si\u0119 nacieszy\u0107\u2026 ciekawi mnie jak obszed\u0142 zabezpieczenia \u2013 powiedzia\u0142 zamy\u015blony i widocznie skonsternowany Do\u017ca \u2013 Malihmie, Karubie, co uwa\u017cacie? \u2013 Zwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 do mag\u00f3w odzianych w d\u0142ugie, bufiaste szaty koloru krwistej czerwieni z wielkimi b\u0142\u0119kitnymi turbanami.<br \/>\n&#8211; Ten cz\u0142owiek musi zna\u0107 arkana demonologii, albo ma niebywa\u0142e szcz\u0119\u015bcie\u2026 albo jaki\u015b artefakt \u2013 powiedzia\u0142 sucho jeden z czarodziej\u00f3w, zwr\u00f3ciwszy si\u0119 do Ram\u00f2na. Wtedy te\u017c w\u0142amywacz spostrzeg\u0142, \u017ce obaj magowie s\u0105 \u015blepi. Jak oni mnie widz\u0105 zastanawia\u0142 si\u0119.<br \/>\n&#8211; Dobrze, zatem bierzemy go\u2026 &#8211; chcia\u0142 doda\u0107 Do\u017ca, ale zamar\u0142 w bezruchu. Tak samo zamarli te\u017c wszyscy dooko\u0142a niego, dos\u0142ownie jakby zatrzyma\u0142 si\u0119 nagle czas. Tylko magowie wydawali si\u0119 porusza\u0107 ga\u0142kami ocznymi. Ram\u00f2n zaskoczony obrotem spraw pr\u00f3bowa\u0142 znale\u017a\u0107 przyczyn\u0119 tej dziwnej sytuacji. W jednej chwili, z jego prawej strony zmaterializowa\u0142 si\u0119 starszy, siwy m\u0119\u017cczyzna odziany w podniszczone szaty, dzier\u017c\u0105cy magiczny kostur zwie\u0144czony srebrn\u0105 kul\u0105.<br \/>\nRam\u00f2nie \u2013 odezwa\u0142 si\u0119 spokojnym g\u0142osem starzec \u2013 Twoje przyj\u015bcie tutaj nie by\u0142o przypadkowe, a i Twoje przeznaczenie zaprowadzi Ci\u0119 do wielkich czyn\u00f3w. Nie mam czasu na wyja\u015bnienia, gdy\u017c czas nagli, a i nieprzyjaciel czyha za rogiem. On ju\u017c wie, \u017ce kolejny fragment zosta\u0142 odnaleziony i do\u0142o\u017cy wszelkich stara\u0144 aby ci go odebra\u0107. Ci magowie s\u0105 jego emisariuszami. We\u017a ten ornament i udaj si\u0119 do miasta Srebrny Br\u00f3d do gospody Pod Rozbitym Kuflem. Tam si\u0119 spotkamy! Pomog\u0119 Ci si\u0119 st\u0105d wydosta\u0107 \u2013 doda\u0142, po czym \u0142api\u0105c Ram\u00f2na za praw\u0105 r\u0119k\u0119, wykona\u0142 kosturem skomplikowany wz\u00f3r w powietrzu i mamrocz\u0105c s\u0142owa magicznego zakl\u0119cia, stukn\u0105\u0142 nim o posadzk\u0119.<br \/>\nW jednej chwili obaj znikn\u0119li, a z pa\u0142acu Do\u017cy dobieg\u0142 pot\u0119\u017cny krzyk w\u015bciek\u0142o\u015bci i rozpaczy.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>&#8211; Ram\u00f2n de Fuco, do us\u0142ug! \u2013 powiedzia\u0142 szczup\u0142y, wysoki m\u0119\u017cczyzna, o d\u0142ugich kruczo-czarnych w\u0142osach i przenikliwym spojrzeniu, zginaj\u0105c si\u0119 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"parent":76,"menu_order":4,"comment_status":"open","ping_status":"closed","template":"","meta":{"footnotes":""},"class_list":["post-123","page","type-page","status-publish","hentry"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/kronikiwedrowca.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/123","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/kronikiwedrowca.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"https:\/\/kronikiwedrowca.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/kronikiwedrowca.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/kronikiwedrowca.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=123"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/kronikiwedrowca.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/123\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":124,"href":"https:\/\/kronikiwedrowca.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/123\/revisions\/124"}],"up":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/kronikiwedrowca.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/76"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/kronikiwedrowca.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=123"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}