{"id":121,"date":"2025-03-07T10:14:24","date_gmt":"2025-03-07T10:14:24","guid":{"rendered":"https:\/\/kronikiwedrowca.pl\/?page_id=121"},"modified":"2025-03-07T10:14:51","modified_gmt":"2025-03-07T10:14:51","slug":"prolog-hedgar-tarczownik-brata-adalberta","status":"publish","type":"page","link":"https:\/\/kronikiwedrowca.pl\/index.php\/kroniki-magii-i-miecza\/prolog-hedgar-tarczownik-brata-adalberta\/","title":{"rendered":"(Prolog) Hedgar, Tarczownik Brata Adalberta"},"content":{"rendered":"<p style=\"text-align: center;\"><em>Na \u015bwi\u0119ty p\u0142omie\u0144 tarczy Adalberta,<\/em><br \/>\n<em>Na jasne oblicze brata naszego,<\/em><br \/>\n<em>Niech ciemno\u015bci znikn\u0105 bez s\u0142owa,<\/em><br \/>\n<em>A mrok \u015bmierci w czelu\u015bci niechaj si\u0119 schowa.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\">\u00a0 Tymi s\u0142owami Hedgar zako\u0144czy\u0142 s\u0142owa modlitwy i wezwanie \u015bwi\u0119tego p\u0142omienia Brata Adalberta. W jednej chwili tarcza kap\u0142ana roz\u015bwietli\u0142a si\u0119 jasnym, o ciep\u0142ej barwie, \u015bwiat\u0142em. Bez przeszk\u00f3d m\u00f3g\u0142 wi\u0119c zej\u015b\u0107 do kamiennej krypty, kt\u00f3r\u0105 zobowi\u0105za\u0142 si\u0119 oczy\u015bci\u0107 w imi\u0119 \u015awiat\u0142o\u015bci. D\u0142ugie, zimne, kamienne schody prowadzi\u0142y w nieprzeniknion\u0105 ciemno\u015b\u0107, a z do\u0142u wydawa\u0142 si\u0119 zion\u0105\u0107 od\u00f3r z\u0142a, \u015bmierci i mrocznej magii. Hedgar wiedzia\u0142, \u017ce zaniepokojeni mieszka\u0144cy osady Gaard nie dadz\u0105 rady sami pozby\u0107 si\u0119 tego zagro\u017cenia, tote\u017c z nadziej\u0105 i odwag\u0105 w sercu ruszy\u0142 w g\u0142\u0105b grobowca.<br \/>\nProwadzony \u015bwiat\u0142em Wezwania, zszed\u0142 kilkana\u015bcie stopni w d\u00f3\u0142 i znalaz\u0142 si\u0119 w niewielkiej kamiennej sali. Na jej \u015bcianach znajdowa\u0142y si\u0119 wg\u0142\u0119bienia, w kt\u00f3rych spoczywa\u0107 powinni zmarli z okolicznych wsi i osad. Mro\u017any klimat krainy N\u01ffrgengaard skutecznie zapobiega\u0142 rozk\u0142adowi, wi\u0119c nic nie powinno przerwa\u0107 tego wiecznego spoczynku. Tutaj jednak co\u015b by\u0142o nie tak. Gdy tylko Hedgar wszed\u0142 do tej komnaty, wyczu\u0142 \u017ce miejsce to jest przesi\u0105kni\u0119te mroczn\u0105 moc\u0105, kt\u00f3ra w jaki\u015b spos\u00f3b przerwa\u0142a granice \u015bwiata \u017cywych i zmar\u0142ych. Na tarcz\u0119 Adalberta, nikt nie powinien zak\u0142\u00f3ca\u0107 wiecznej w\u0119dr\u00f3wki zmar\u0142ych powiedzia\u0142 szeptem kap\u0142an i odczepiaj\u0105c sw\u00f3j korbacz od paska, ruszy\u0142 przed siebie.<br \/>\nId\u0105c d\u0142ugim korytarzem, mija\u0142 kolejne puste groby i miejsca spoczynku zmar\u0142ych. Ch\u0142\u00f3d by\u0142 coraz bardziej dotkliwy, a z ust Hedgara wydobywa\u0142y si\u0119 du\u017ce ob\u0142oki pary. Stalowa, tr\u00f3jk\u0105tna tarcza zacz\u0119\u0142a pokrywa\u0107 si\u0119 szronem, a \u0142a\u0144cuch korbacza przymarza\u0142, co te\u017c uniemo\u017cliwia\u0142o korzystanie z niego. Co\u015b usilnie chcia\u0142o odstraszy\u0107 z tego miejsca ka\u017cdego intruza, kt\u00f3ry \u015bmia\u0142 wtargn\u0105\u0107 w to miejsce. Zgrzytaj\u0105c z\u0119bami i pr\u00f3buj\u0105c skupi\u0107 my\u015bli na modlitwie, kap\u0142an wypowiedzia\u0142 s\u0142owa kolejnego Wezwania:<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">\n<em>\u015amierci szpony ostre i dusz\u0119 przeszywaj\u0105ce,<\/em><br \/>\n<em>Niech \u015awi\u0119ty P\u0142omie\u0144 Brata Adalberta zniweczy,<\/em><br \/>\n<em>Niech Jasno\u015b\u0107 zago\u015bci w naszym ciele<\/em><br \/>\n<em>I od mrok\u00f3w z\u0142a i \u015bmierci dusz\u0119 m\u0105 uleczy.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\">\nS\u0142owa te wypowiedziawszy, Hedgar uni\u00f3s\u0142 wzrok do g\u00f3ry i roz\u0142o\u017cy\u0142 r\u0119ce. W jednej chwili uczucie ch\u0142odu i mro\u017anego dotyku \u015bmierci opu\u015bci\u0142o Kap\u0142ana oraz wydawa\u0107 by si\u0119 mog\u0142o du\u017c\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 tego miejsca. Z\u0142o straci\u0142o panowanie nad jak\u0105\u015b cz\u0119\u015bci\u0105 krypty, co od razu spotka\u0142o si\u0119 z reakcj\u0105 mrocznych si\u0142. Kiedy Hedgar ruszy\u0142 dalej w g\u0142\u0105b krypty, na jego drodze wyros\u0142y dwa, uzbrojone w zardzewia\u0142e topory, szkielety. Pojawi\u0142y si\u0119 znik\u0105d, jakby w jednej chwili wyros\u0142y spod ziemi. Dla kap\u0142ana nie by\u0142o to jednak \u017cadne wyzwanie. Doby\u0142 korbacza i silnym szarpni\u0119ciem roztrzaska\u0142 jednego z oponent\u00f3w. Drugi nieumar\u0142y pr\u00f3bowa\u0142 zaatakowa\u0107 toporem, jednak jego cios zosta\u0142 skutecznie zablokowany stalow\u0105 tarcz\u0105. Bij\u0105ce z niej \u015bwiat\u0142o odrzuci\u0142o szkielet, kt\u00f3ry roztrzaska\u0142 si\u0119 o najbli\u017csz\u0105 \u015bcian\u0119. Niech Brat Adalbert we\u017amie tw\u0105 dusz\u0119 i na wieki b\u0119dzie Twoj\u0105 tarcz\u0105 powiedzia\u0142 Hedgar i w powietrzu wykona\u0142 znak b\u0142ogos\u0142awie\u0144stwa, uderzaj\u0105c jednocze\u015bnie korbaczem w tarcz\u0119. Nie ogl\u0105daj\u0105c si\u0119 za siebie ruszy\u0142 dalej i znalaz\u0142 si\u0119 w pomieszczeniu, sk\u0105d rozchodzi\u0142y si\u0119 trzy korytarze. Jeden z nich by\u0142 zablokowany kamiennym zawaliskiem, wi\u0119c do sprawdzenia zosta\u0142y tylko dwa. Kap\u0142an ruszy\u0142 drog\u0105 na prawo i dos\u0142ownie po kilku chwilach znalaz\u0142 si\u0119 w wi\u0119kszej komnacie grobowej, na \u015bcianach kt\u00f3rej znajdowa\u0142y si\u0119 dziesi\u0105tki miejsc poch\u00f3wku. Wi\u0119kszo\u015b\u0107 z nich, podobnie jak w pierwszej komorze, by\u0142a pusta. Poprawiwszy chwyt na tarczy i korbacz w d\u0142oni, Hedgar ruszy\u0142 przed siebie.<br \/>\nKiedy znalaz\u0142 si\u0119 na \u015brodku sali, zmaterializowa\u0142o si\u0119 dooko\u0142a niego kilkunastu paskudnych o\u017cywie\u0144c\u00f3w &#8211; uzbrojonych po z\u0119by szkielet\u00f3w oraz zombie. Sytuacja wydawa\u0142a si\u0119 by\u0107 bez wyj\u015bcia, ale Hedgar wiedzia\u0142, \u017ce jest tylko jedno rozwi\u0105zanie. Wiedz\u0105c, \u017ce nieumarli s\u0105 powolni, zaszar\u017cowa\u0142 w dw\u00f3ch naprzeciwko siebie. Jednego z nich siekn\u0105\u0142 korbaczem, roztrzaskuj\u0105c i rozsypuj\u0105c resztki na kamiennej posadzce, drugiego za\u015b odepchn\u0105\u0142 tarcz\u0105, kt\u00f3ra wzmocniona Wezwaniem odrzuci\u0142a truposza daleko w bok. Korzystaj\u0105c z chwilowej przewagi, kap\u0142an ruszy\u0142 w kierunku wyj\u015bcia, gdzie ze wzgl\u0119du na ciasnot\u0119 m\u00f3g\u0142 o wiele bardziej skutecznie broni\u0107 si\u0119 przed atakiem o\u017cywie\u0144c\u00f3w. Kiedy jednak zbli\u017ca\u0142 si\u0119 do korytarza z kt\u00f3rego przyszed\u0142, zauwa\u017cy\u0142\u2026 \u017ce wej\u015bcie jest zablokowane magiczn\u0105 barier\u0105. Skutecznie odci\u0119\u0142a kap\u0142ana od ucieczki i pomimo kilku pr\u00f3b forsowania jej, zapora wydawa\u0142a si\u0119 niewzruszona i nie do przekroczenia. W tej samej chwili rozleg\u0142 si\u0119 te\u017c g\u0142o\u015bny, dudni\u0105cy w g\u0142owie i przeszywaj\u0105cy dusz\u0119 \u015bmiech dobiegaj\u0105cy gdzie\u015b z g\u0142\u0119bi krypty. Tutaj umrzesz i do\u0142\u0105czysz do mej armii, wstr\u0119tny \u015bwiec\u0105cy \u017co\u0142nierzyku powiedzia\u0142 g\u0142os, kt\u00f3ry Hedgar us\u0142ysza\u0142 bezpo\u015brednio w swojej g\u0142owie. Nie masz nade mn\u0105 w\u0142adzy, piekielny pomiocie! Wyno\u015b si\u0119 z mojej g\u0142owy w imi\u0119 Adalberta, stra\u017cnika i \u015bwi\u0119tego tarczownika! Krzykn\u0105\u0142 niemal\u017ce w my\u015blach kap\u0142an, co jednak spotka\u0142o si\u0119 tylko ze \u015bmiechem przeciwnika.<br \/>\nNie by\u0142o jednak czasu na dalsze rozmowy w jego g\u0142owie. Zbli\u017cali si\u0119 nieumarli, a Hedgarowi zosta\u0142o ma\u0142o czasu. Uni\u00f3s\u0142 korbacz wysoko do g\u00f3ry i wypowiedzia\u0142 kolejne Wezwanie.<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">\n<em>Jasno\u015b\u0107 niech m\u0105 r\u0119k\u0119 prowadzi,<\/em><br \/>\n<em>Tarcza przed mrokiem niechaj broni,<\/em><br \/>\n<em>Niech bro\u0144 ma ciemno\u015bci zg\u0142adzi,<\/em><br \/>\n<em>Na rozkaz Adalberta, do broni!<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left;\">\nPo tych s\u0142owach korbacz Hedgara zaja\u015bnia\u0142 ostrym, bia\u0142o-niebieskim blaskiem. Adalbercie, b\u0105d\u017a moj\u0105 tarcz\u0105! krzykn\u0105\u0142 i wbieg\u0142 w grup\u0119 nieumar\u0142ych. Pot\u0119\u017cnymi zamachami r\u0105ba\u0142 i sieka\u0142 wszystko co stan\u0119\u0142o na jego drodze. Szkielety roztrzaskiwa\u0142y si\u0119 na posadzce, a zombie pada\u0142y jak muchy trafione silnymi ciosami broni\u0105 i tarcz\u0105. Nie trzeba by\u0142o wiele czasu, jak wszyscy o\u017cywie\u0144cy padli ponownie martwi. Zm\u0119czony potyczk\u0105 Hedgar, ci\u0119\u017cko dysz\u0105c, przykl\u0119kn\u0105\u0142 na jedno kolano i stara\u0142 si\u0119 wyr\u00f3wna\u0107 oddech. Walka i nieustanne Wezwania m\u0119czy\u0142y kap\u0142ana, ale wiedzia\u0142 \u017ce jego zadanie nie dobieg\u0142o jeszcze ko\u0144ca. Odzyskawszy troch\u0119 si\u0142, podni\u00f3s\u0142 si\u0119 z kolan i zwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 ku wyj\u015bciu. Ku jego zaskoczeniu wej\u015bcie zosta\u0142o otwarte i nie broni\u0142a go ju\u017c \u017cadna mroczna moc. Ruszy\u0142 wi\u0119c przed siebie i po kilku chwilach znalaz\u0142 si\u0119 na skrzy\u017cowaniu dr\u00f3g po\u015brodku grobowca. No, to przede mn\u0105 ostatnia droga do zbadania. Bracie Adalbercie, b\u0105d\u017a ze mn\u0105 w ciemno\u015bci i jasno\u015bci\u0105 prowad\u017a powiedzia\u0142 szeptem i ruszy\u0142 w g\u0142\u0105b krypty.<br \/>\nTym razem jednak droga prowadzi\u0142a w d\u00f3\u0142, a schodz\u0105c g\u0142\u0119biej Hedgar coraz bardziej wyczuwa\u0142 obecno\u015b\u0107 czego\u015b mrocznego, czego\u015b przenikaj\u0105cego dusz\u0119 mro\u017anym dotykiem samej \u015bmierci. Min\u0105wszy w korytarzu kolejne puste miejsca poch\u00f3wku, stan\u0105\u0142 w ostatniej Sali. By\u0142a ona r\u00f3wnie wielka jak poprzednia, tym razem jednak nie by\u0142o w niej hordy o\u017cywie\u0144c\u00f3w. W centralnym punkcie, gdzie znajdowa\u0142 si\u0119 o\u0142tarz ofiarny, sta\u0142a posta\u0107 &#8211; wysokiej postury, odziana w d\u0142ug\u0105 czarn\u0105 szat\u0119, dzier\u017c\u0105ca czarny powykr\u0119cany kostur zwie\u0144czony czerwon\u0105 kryszta\u0142ow\u0105 kul\u0105. Sta\u0142a pochylona nad tym \u015bwi\u0119tym miejscem i wypowiada\u0142a jakie\u015b s\u0142owa w nieznanym kap\u0142anowi j\u0119zyku. W pierwszej chwili wydawa\u0142o si\u0119 Hedgarowi, \u017ce \u00f3w posta\u0107 jest nie\u015bwiadoma jego obecno\u015bci, jednak nie m\u00f3g\u0142 niestety wykorzysta\u0107 tej przewagi. Ci\u0119\u017cka kolczuga, korbacz, stalowa tarcza i he\u0142m skutecznie uniemo\u017cliwia\u0142y jakiekolwiek ciche zakradni\u0119cie si\u0119. Zosta\u0142o wi\u0119c tylko jedno, co nale\u017ca\u0142o zrobi\u0107.<br \/>\n&#8211; Czarodzieju! W imi\u0119 Brata Adalberta, najwi\u0119kszego z Tarczownik\u00f3w, nakazuj\u0119 Ci przesta\u0107 plugawi\u0107 to \u015bwi\u0119te miejsce spoczynku! \u2013 krzykn\u0105\u0142 Hedgar, przyjmuj\u0105c pozycj\u0119 bojow\u0105 i zas\u0142aniaj\u0105c si\u0119 tarcz\u0105.<br \/>\n&#8211; A wi\u0119c uda\u0142o Ci si\u0119 mnie znale\u017a\u0107, \u017co\u0142nierzyku \u2013 odpowiedzia\u0142a tajemnicza posta\u0107 nie na g\u0142os, lecz zn\u00f3w w g\u0142owie kap\u0142ana. Jego g\u0142os rozbrzmiewa\u0142 echem niczym tysi\u0105ce miedzianych dzwon\u00f3w uderzaj\u0105cych jeden po drugim \u2013 I po co\u015b si\u0119 trudzi\u0142, skoro i tak tutaj umrzesz. Moja armia zg\u0142adzi Tw\u00f3j \u015bwiat i wszystko co kochacie! \u2013 doda\u0142 z\u0142y mag i za\u015bmia\u0142 si\u0119.<br \/>\n&#8211; Nie ja tu umr\u0119, lecz Ty, plugawy pomiocie otch\u0142ani! \u2013 krzykn\u0105\u0142 na g\u0142os Hedgar i ruszy\u0142 biegiem w kierunku z\u0142ego czarodzieja.<br \/>\nKiedy zamachn\u0105\u0142 si\u0119 korbaczem i bro\u0144 ju\u017c mia\u0142a trafi\u0107 w przeciwnika, ten obr\u00f3ci\u0142 si\u0119 i dotykaj\u0105c kosturem, z niezwyk\u0142\u0105 wr\u0119cz szybko\u015bci\u0105 i zwinno\u015bci\u0105, torsu kap\u0142ana, odrzuci\u0142 go na kilka metr\u00f3w. Upadek by\u0142 ci\u0119\u017cki i bolesny. Hedgar le\u017c\u0105c pod \u015bcian\u0105 z trudem m\u00f3g\u0142 z\u0142apa\u0107 oddech. Tajemnicza posta\u0107 ruszy\u0142a powolnym krokiem w jego kierunku.<br \/>\n&#8211; Tw\u00f3j b\u00f3g Ci\u0119 nie uratuje, jego w\u0142adza tutaj nie si\u0119ga \u2013 odezwa\u0142 si\u0119 w g\u0142owie g\u0142os mrocznego maga. \u2013 Do\u0142\u0105czysz do mej armii i dla mnie b\u0119dziesz Tarczownikiem! B\u0119dziesz dowodzi\u0142 moimi piekielnymi zast\u0119pami!\u2013 za\u015bmia\u0142 si\u0119 z\u0142owrogo.<br \/>\n&#8211; Ni\u2026 nigdy! \u2013 krzykn\u0105\u0142 st\u0142umionym g\u0142osem Hedgar i ostatkiem si\u0142 podni\u00f3s\u0142 si\u0119 na nogi \u2013 Z wami nekromantami zawsze jest ten sam problem \u2013 powiedzia\u0142, splun\u0105\u0142 krwi\u0105 na posadzk\u0119 i ruszy\u0142 w kierunku mrocznego maga.<br \/>\n&#8211; Co\u2026 jak to\u2026 &#8211; powiedzia\u0142a normalnym ju\u017c g\u0142osem posta\u0107 w szacie i ponownie zamachn\u0119\u0142a si\u0119 kosturem wypowiadaj\u0105c magiczne zakl\u0119cia. Z laski wystrzeli\u0142a magiczna bry\u0142a lodu, kt\u00f3ra jednak skutecznie zosta\u0142a odbita przez tarcz\u0119 Hedgara.<br \/>\n&#8211; Ano taki problem, \u017ce zawsze jeste\u015bcie przekonani co do swojej wielkiej i niesko\u0144czonej si\u0142y. Wy jednak jeste\u015bcie tylko paskudnymi wrzodami na dupie i paskudnym robactwem, kt\u00f3re nale\u017cy mia\u017cd\u017cy\u0107 \u2013 doda\u0142 ju\u017c pewny siebie kap\u0142an i z okrzykiem na ustach ruszy\u0142 biegiem na czarodzieja.<br \/>\nMag zmaterializowa\u0142 przed sob\u0105 magiczn\u0105 tarcz\u0119, jednak pot\u0119\u017cny zamach korbaczem, u\u015bwi\u0119cony Wezwaniem do Brata Adalberta rozbi\u0142 si\u0119 w drobny, magiczny py\u0142. Kolejnego ciosu czarodziej ju\u017c nie zablokowa\u0142. Hedgar wybi\u0142 mu kostur tarcz\u0105, a korbaczem rozbi\u0142 g\u0142ow\u0119, kt\u00f3rej fragmenty rozbryzgn\u0119\u0142y si\u0119 i zachlapa\u0142y o\u0142tarz, posadzk\u0119 i odzienie samego kap\u0142ana.<br \/>\n&#8211; I tak to ju\u017c jest z wami magami. Nagadaj\u0105 si\u0119 co to nie oni, a i tak ko\u0144cz\u0105 w ka\u0142u\u017cy \u2013 powiedzia\u0142 z u\u015bmiechem i ukl\u0119kn\u0105wszy na jedno kolano zm\u00f3wi\u0142 modlitw\u0119 b\u0142agaln\u0105 za dusz\u0119 tego rozsmarowanego nieszcz\u0119\u015bnika. Kiedy si\u0119 podnosi\u0142, ujrza\u0142 w r\u0119ku nekromanty dziwny, p\u00f3\u0142kolisty kamienny ornament. Obejrza\u0142 go dok\u0142adnie i mia\u0142 wra\u017cenie, \u017ce mo\u017ce stanowi\u0107 jak\u0105\u015b cz\u0119\u015b\u0107 wi\u0119kszej ca\u0142o\u015bci. W tej samej chwili poczu\u0142 jednak, \u017ce nie jest tutaj sam<br \/>\n&#8211; No nie\u2026 znowu\u2026 &#8211; doda\u0142, ale nie doko\u0144czy\u0142, poniewa\u017c posta\u0107 kt\u00f3ra przed nim stan\u0119\u0142a by\u0142a zupe\u0142nie inna, jakby nie pasowa\u0142a do tego miejsca. \u2013 Na \u015awi\u0119t\u0105 Tarcz\u0105 Adalberta, kim\u2026 &#8211; chcia\u0142 powiedzie\u0107, ale nie dane mu by\u0142o doko\u0144czy\u0107.<br \/>\n&#8211; Hedgarze &#8211; odezwa\u0142 si\u0119 spokojnym g\u0142osem starzec, wchodz\u0105c kap\u0142anowi w s\u0142owo \u2013 Twoje przyj\u015bcie tutaj nie by\u0142o przypadkowe, a i Twoje przeznaczenie poprowadzi Ci\u0119 do wielkich czyn\u00f3w. Nie mam czasu na wyja\u015bnienia, gdy\u017c czas nagli, a i nieprzyjaciel czyha za rogiem. On ju\u017c wie, \u017ce go znalaz\u0142e\u015b i pokona\u0142e\u015b jego siepaczy. We\u017a ten ornament i udaj si\u0119 do miasta Srebrny Br\u00f3d do gospody Pod Rozbitym Kuflem. Tam si\u0119 spotkamy! W drog\u0119, nie ma czasu do stracenia! Twoja tarcza b\u0119dzie znowu potrzebna!\u2013 doda\u0142 i w jednej chwili wypowiedzia\u0142 magiczne zakl\u0119cie, praw\u0105 r\u0119k\u0105 narysowa\u0142 w powietrzu przeci\u0119ty okr\u0105g, a lew\u0105 stukn\u0105\u0142 kosturem, po czym znikn\u0105\u0142.<br \/>\n&#8211; Cholera z tymi magami, niech ich piek\u0142o poch\u0142onie. C\u00f3\u017c zrobi\u0107, skoro wezwany jestem do pomocy? Po to \u017cyj\u0119, dla chwa\u0142y Jasno\u015bci \u2013 powiedzia\u0142 i obr\u00f3ciwszy si\u0119 w kierunku korytarza, ruszy\u0142 w kierunku wyj\u015bcia z grobowca.<\/p>\n<p style=\"text-align: left;\">\n<p style=\"text-align: left;\">\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Na \u015bwi\u0119ty p\u0142omie\u0144 tarczy Adalberta, Na jasne oblicze brata naszego, Niech ciemno\u015bci znikn\u0105 bez s\u0142owa, A mrok \u015bmierci w czelu\u015bci [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"parent":76,"menu_order":3,"comment_status":"open","ping_status":"closed","template":"","meta":{"footnotes":""},"class_list":["post-121","page","type-page","status-publish","hentry"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/kronikiwedrowca.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/121","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/kronikiwedrowca.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"https:\/\/kronikiwedrowca.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/kronikiwedrowca.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/kronikiwedrowca.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=121"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/kronikiwedrowca.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/121\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":122,"href":"https:\/\/kronikiwedrowca.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/121\/revisions\/122"}],"up":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/kronikiwedrowca.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/76"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/kronikiwedrowca.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=121"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}