{"id":117,"date":"2025-03-07T08:51:28","date_gmt":"2025-03-07T08:51:28","guid":{"rendered":"https:\/\/kronikiwedrowca.pl\/?page_id=117"},"modified":"2025-03-07T08:51:50","modified_gmt":"2025-03-07T08:51:50","slug":"prolog-eldryk-wojownik-z-przeszloscia","status":"publish","type":"page","link":"https:\/\/kronikiwedrowca.pl\/index.php\/kroniki-magii-i-miecza\/prolog-eldryk-wojownik-z-przeszloscia\/","title":{"rendered":"(Prolog) Eldryk, wojownik z przesz\u0142o\u015bci\u0105"},"content":{"rendered":"<p>W karczmie panowa\u0142 straszliwy gwar. Ludzie przekrzykiwali si\u0119 jeden przez drugiego, przedstawiali swoje racje, miejscowi handlarze dobijali targ\u00f3w, ch\u0142opi sprzeczali si\u0119 mi\u0119dzy sob\u0105 o cen\u0119 zbo\u017ca, a jeszcze inni przyszli zam\u00f3wi\u0107 miejscowe trunki. Karczmarz sta\u0142 za lad\u0105 i ledwo nad\u0105\u017ca\u0142 nalewa\u0107 piwo z d\u0119bowych beczek podwieszonych pod sufitem, a jego pomocnik biega\u0142 pomi\u0119dzy stolikami pr\u00f3buj\u0105c dostarczy\u0107 zniecierpliwionej klienteli jad\u0142o i napitek. Wszystko to sk\u0105pane by\u0142o w bladym \u015bwietle p\u0142on\u0105cych pochodni i blasku ksi\u0119\u017cyca, kt\u00f3ry nie\u015bmia\u0142o zacz\u0105\u0142 g\u00f3rowa\u0107 nad miastem portowym Graed\u2019Anar.<br \/>\nPrzy jednym z drewnianych stolik\u00f3w siedzia\u0142 Eldryk, obie\u017cy\u015bwiat i dezerter z kr\u00f3lewskiej armii. Nikomu nie zwierza\u0142 si\u0119 ze swojej przesz\u0142o\u015bci, a i te\u017c nikt nie garn\u0105\u0142 si\u0119 do rozmowy z nim. Rycerz wiedzia\u0142, \u017ce ludzie nie s\u0105 przychylni uciekinierom, tote\u017c nigdy nie rozstawa\u0142 si\u0119 ze swoim mieczem i tarcz\u0105. Nawet tutaj, po\u015br\u00f3d roze\u015bmianej gawiedzi i upojonego t\u0142umu stara\u0142 si\u0119 zachowywa\u0107 czujno\u015b\u0107 i ostro\u017cno\u015b\u0107. Kiedy wypi\u0142 drugi ju\u017c kufel piwa, wyci\u0105gn\u0105\u0142 d\u0142ug\u0105 drewnian\u0105 fajk\u0119 i nabiwszy tyto\u0144 \u2013 zapali\u0142. Ob\u0142oki dymu wychodzi\u0142y z jego ust, a on sam czu\u0142 si\u0119 spokojny. Wreszcie m\u00f3g\u0142 odpocz\u0105\u0107 i odsun\u0105\u0107 od siebie wszelkie troski i zmartwienia. Kiedy tak siedzia\u0142 i oddawa\u0142 si\u0119 b\u0142ogiemu paleniu fajki, do karczmy wesz\u0142o czterech ludzi o naprawd\u0119 parszywym wygl\u0105dzie. Odziani w sk\u00f3rzane kaftany i kolczugi, uzbrojeni w miecze ruszyli prosto do barowej lady. Odepchn\u0119li kilku pacho\u0142k\u00f3w i rozsiedli si\u0119 na krzes\u0142ach. Zam\u00f3wili co\u015b do picia i jedzenia, po czym zacz\u0119li przekrzykiwa\u0107 si\u0119 mi\u0119dzy sob\u0105 i udowadnia\u0107 kto zabi\u0142 wi\u0119ksz\u0105 besti\u0119.<br \/>\n&#8211; Ten minotaur kt\u00f3remu uci\u0105\u0142em \u0142eb, kwicza\u0142 jak zarzynany prosiak \u2013 r\u017ca\u0142 jeden z oprych\u00f3w przy akompaniamencie pozosta\u0142ych towarzyszy.<br \/>\n&#8211; Co tam minotaur, ja powali\u0142em ogra go\u0142ymi pi\u0119\u015bciami! \u2013 przechwala\u0142 si\u0119 inny zagryzaj\u0105c soczyst\u0105 piecze\u0144 z dzika.<br \/>\n&#8211; Ta, ty to nawet by\u015b muchy nie str\u0105ci\u0142, cho\u0107by ci siad\u0142a na nosie! \u2013 za\u017cartowa\u0142 inny, co poskutkowa\u0142o wybuchem \u015bmiechu wszystkich bandzior\u00f3w.<br \/>\n&#8211; Stul mord\u0119 parszywy psie! Albo sam ci j\u0105 zamkn\u0119\u2026 \u2013 odburkn\u0105\u0142, wyra\u017anie ura\u017cony brakiem wiary w jego nadludzkie wdawa\u0142oby si\u0119 zdolno\u015bci bojowe.<br \/>\n&#8211; Ach stulcie pyski idioci. Co wy wiecie prawdziwej wojaczce\u2026 ja walczy\u0142em z ca\u0142ym odzia\u0142em orkowych berserk\u00f3w! Uzbrojony wy\u0142\u0105cznie w pa\u0142k\u0119 i krzes\u0142o! \u2013 pochwali\u0142 si\u0119 najgrubszy bandzior z ca\u0142ej ekipy<br \/>\n&#8211; Pa\u0142k\u0119 m\u00f3wisz\u2026 czyj\u0105? Swoj\u0105? \u2013 zarechotali pozostali towarzysze, kt\u00f3rzy nie mogli si\u0119 powstrzyma\u0107 od \u015bmiechu. Jeden z nich prawie zad\u0142awi\u0142 si\u0119 szynk\u0105 i omal nie spad\u0142 z krzes\u0142a.<br \/>\nEldryk, wieloletni weteran wojenny wiedzia\u0142, \u017ce to co m\u00f3wili to by\u0142y bzdury i pewnie nikt z nich nawet w snach nie widzia\u0142 tych monstr\u00f3w kt\u00f3re opisywali. Szybko dogasi\u0142 tyto\u0144, wysypa\u0142 resztki do specjalnej sakwy i dopijaj\u0105c piwo, schowa\u0142 fajk\u0119 do obszernego plecaka. Wsta\u0142 od sto\u0142u, zarzuci\u0142 tarcz\u0105 na plecy i poprawi\u0142 pochw\u0119 od miecza, aby w razie niebezpiecze\u0144stwa m\u00f3c szybko wyci\u0105gn\u0105\u0107 z niej bro\u0144. Zdawa\u0142 sobie spraw\u0119, \u017ce tacy zawadiacy jak Ci czterej przy barze sprowadzaj\u0105 wy\u0142\u0105cznie k\u0142opoty. Zostawi\u0142 przy pustych kuflach kilka srebrnych monet i ruszy\u0142 w kierunku wyj\u015bcia.<br \/>\nMin\u0105\u0142 kilka stolik\u00f3w oraz czterech podpitych ju\u017c bandzior\u00f3w przy kontuarze, po czym wyszed\u0142 na zewn\u0105trz. Uda\u0142o mu si\u0119 opu\u015bci\u0107 karczm\u0119 nie wzbudzaj\u0105c zb\u0119dnych podejrze\u0144. Kiedy tylko znalaz\u0142 si\u0119 na zewn\u0105trz, od razu podszed\u0142 do swojego konia. Poprawi\u0142 siod\u0142o, \u015bcisn\u0105\u0142 pasy od juk i odwi\u0105zawszy lejce dosiad\u0142 go. Od razu skierowa\u0142 si\u0119 na wsch\u00f3d w kierunku zajazdu, gdzie mia\u0142 wynaj\u0119ty pok\u00f3j. Jad\u0105c nocn\u0105 por\u0105 o\u015bwietlonymi latarniami ulicami Graed\u2019Anar, Eldryk zastanawia\u0142 si\u0119 nad towarzystwem jakie spotka\u0142 w karczmie. Dziwna to zgraja. Wpadaj\u0105 uzbrojeni jakby nigdy nic, a dooko\u0142a \u017cadnego stra\u017cnika. Przecie\u017c stra\u017c niech\u0119tnie patrzy na uzbrojone bandy panosz\u0105ce si\u0119 noc\u0105 po mie\u015bcie. Co ciekawe, wygl\u0105dali na najemnik\u00f3w z Carthumbrii, albo innych Urdaria\u0144skich pirat\u00f3w. Strasznie drodzy, czy\u017cby miejscowy baron dozbraja\u0142 si\u0119? Pomy\u015bla\u0142 wojownik, wje\u017cd\u017caj\u0105c w\u0142a\u015bnie na szeroki i du\u017cy plac, kt\u00f3ry za dnia pe\u0142ni\u0142 funkcj\u0119 portowego targowiska. Ciemn\u0105 noc wype\u0142ni\u0142y d\u017awi\u0119ki przelatuj\u0105cych mew, miaucz\u0105cych kot\u00f3w i lekki szum morskich fal uderzaj\u0105cych o nabrze\u017ce miasta. Eldryk spojrza\u0142 na zacumowane \u0142odzie i spostrzeg\u0142, \u017ce wi\u0119kszo\u015b\u0107 jednostek to ma\u0142e \u0142odzie rybackie. Na palcach jednej r\u0119ki m\u00f3g\u0142 policzy\u0107 wi\u0119ksze statki kupieckie. Ko\u0142ysz\u0105c si\u0119 na wodzie brz\u0119cza\u0142y tak\u017ce dzwony i dzwonki pok\u0142adowe, co razem stanowi\u0142o ca\u0142kiem niez\u0142y marynarski klimat.<br \/>\nPrzeje\u017cd\u017caj\u0105c przez targowisko, wojownik min\u0105\u0142 jeszcze kilka grupek uzbrojonych najemnik\u00f3w, ale jak do tej pory nie napotka\u0142 jeszcze ani jednego patrolu stra\u017cy. Widzia\u0142 ich z daleka na murach miejskich, a raczej \u0142uny ich pochodni majacz\u0105ce na oddalonych o kilka dzielnic murach miejskich. Okolica zrobi\u0142a si\u0119 bardzo nieprzyjemna pomy\u015bla\u0142 Eldryk przeje\u017cd\u017caj\u0105c obok zamkni\u0119tych drzwi, furt i okiennic miejskich kamienic. Jad\u0105c dalej dojecha\u0142 na skrzy\u017cowanie dw\u00f3ch g\u0142\u00f3wnych dr\u00f3g miasta, ale tutaj tak\u017ce nie spotka\u0142 \u017cywej duszy. Jego ko\u0144 zacz\u0105\u0142 si\u0119 denerwowa\u0107, niespokojnie stukaj\u0105c kopytami w kamienny bruk. Eldryk uspokoi\u0142 go g\u0142aszcz\u0105c jego grzyw\u0119 i szepcz\u0105c do jego uszu. Wtedy us\u0142ysza\u0142 szmer dochodz\u0105cy z jednej z bocznych uliczek i ju\u017c wiedzia\u0142, \u017ce ta noc nie sko\u0144czy si\u0119 szybko i spokojnie. Z czterech stron wy\u0142oni\u0142o si\u0119 kilkunastu zakapturzonych typ\u00f3w spod ciemnej gwiazdy. Uzbrojeni byli w miecze, ki\u015bcienie, korbacze oraz okute buzdygany. Szybka kalkulacja wskazywa\u0142a na to, \u017ce by\u0142o ich co najmniej pi\u0119tnastu, a czterech z nich to bandziory z karczmy.<br \/>\nEldryk, dzier\u017c\u0105c miecz i tarcz\u0119, zszed\u0142 na bruk i lekkim klepni\u0119ciem w ko\u0144ski zad pu\u015bci\u0142 wierzchowca przed siebie.<br \/>\n&#8211; Witajcie Panowie, ciep\u0142y mam dzisiaj wiecz\u00f3r \u2013 powiedzia\u0142 pewnie wojownik, machaj\u0105c spokojnie mieczem i rozci\u0105gaj\u0105c kark \u2013 Czy jest tutaj jaki\u015b wa\u017cny jegomo\u015b\u0107, co m\u00f3wi\u0107 potrafi? \u2013 zapyta\u0142 z lekk\u0105 kpin\u0105, ca\u0142y czas staraj\u0105c si\u0119 obserwowa\u0107 pole dooko\u0142a siebie. Nikt jednak nie odpowiedzia\u0142, a na twarzach najemnik\u00f3w pojawi\u0142y si\u0119 tylko u\u015bmiechy. Dw\u00f3ch z nich ruszy\u0142o przed siebie, wymachuj\u0105c nad g\u0142owami ki\u015bcieniami.<br \/>\n&#8211; Jedna zasada prowadzenia bitwy m\u00f3wi, \u017ce nigdy nie nale\u017cy zostawia\u0107 flanki ods\u0142oni\u0119tej \u2013 powiedzia\u0142 Eldryk zr\u0119cznie broni\u0105c cios tarcz\u0105 i wykonuj\u0105c czyste ci\u0119cie mieczem w ods\u0142oni\u0119t\u0105 klatk\u0119 piersiow\u0105 napastnika. Zaraz po tym zablokowa\u0142 atak drugiego bandziora i szybkim pchni\u0119ciem zako\u0144czy\u0142 jego n\u0119dzny \u017cywot \u2013 Inna z kolei m\u00f3wi, aby nigdy nie atakowa\u0107 od tej strony, z kt\u00f3rej przeciwnik ma tarcz\u0119 \u2013 doda\u0142 i poprawi\u0142 uchwyt tarczy.<br \/>\nW tym czasie do ataku rzuci\u0142o si\u0119 trzech kolejnych napastnik\u00f3w z pa\u0142kami, lecz tak\u017ce i oni nie mieli wiele szcz\u0119\u015bcia. Padli jeden po drugim od szybkich i celnych ci\u0119\u0107 Eldryka. Jak do tej pory nie uda\u0142o im si\u0119 prze\u0142ama\u0107 obrony wojownika.<br \/>\n&#8211; Kolejna zasada m\u00f3wi, \u017ceby zawsze atakowa\u0107 razem i nigdy nie zostawia\u0107 nieos\u0142oni\u0119tych towarzyszy w boju \u2013 doda\u0142 po chwili przechadzaj\u0105c si\u0119 pomi\u0119dzy pokonanymi przeciwnikami \u2013 Potrzebujecie jeszcze jakiej\u015b lekcji? Pami\u0119tam ich ca\u0142kiem sporo, chocia\u017c dawno nie mia\u0142em komu jej wyk\u0142ada\u0107 \u2013 doda\u0142 g\u0142o\u015bno, skierowawszy miecz ku najt\u0119\u017cszemu z bandzior\u00f3w \u2013 Mo\u017ce Ty?<br \/>\nM\u0119\u017cczyzna wyszed\u0142 przed szereg i z\u0142owrogo si\u0119 za\u015bmia\u0142, daj\u0105c znak \u0142ucznikom na dachach. Ci wychylili si\u0119 zza komin\u00f3w pobliskich kamienic i napi\u0119li ci\u0119ciwy.<br \/>\n&#8211; Oszukujemy\u2026 &#8211; powiedzia\u0142 Eldryk i szar\u017cuj\u0105c zaatakowa\u0142 postawnego najemnika. Walka trwa\u0142a d\u0142u\u017csz\u0105 chwil\u0119, ale wojownik zyska\u0142 czas. \u0141ucznicy nie odwa\u017cyli si\u0119 strzela\u0107 kiedy ich przyw\u00f3dca by\u0142 w zwarciu. \u017bo\u0142nierz zr\u0119cznie unika\u0142 cios\u00f3w okutego buzdygana i wyprowadza\u0142 kontry, kt\u00f3re jednak skutecznie by\u0142y parowane przez najemnika. W pewnej chwili Eldryk spostrzeg\u0142, \u017ce dw\u00f3ch bandzior\u00f3w pr\u00f3buje go oflankowa\u0107. Kiedy ruszyli do natarcia, niespodziewanie odskoczy\u0142 i napastnicy wbiegli jedni na drugich. Wojownik zbieg\u0142 do jednej z bocznych ulic, a za nim posypa\u0142 si\u0119 grad strza\u0142.<br \/>\nUcieka\u0142 d\u0142u\u017csz\u0105 chwil\u0119 pomi\u0119dzy kamienicami i przydomowymi ogrodami, staraj\u0105c si\u0119 zgubi\u0107 po\u015bcig. Najemnicy wydawali si\u0119 nie odpuszcza\u0107, goni\u0105c go ulicami i dachami. Po kilkudziesi\u0119ciu metrach szybkiego biegu Eldryk wbieg\u0142 do ma\u0142ej uliczki kt\u00f3ra zako\u0144czona by\u0142a kilkumetrowym kamiennym murem miejskim.<br \/>\n&#8211; \u015awietnie \u2013 powiedzia\u0142 do siebie czuj\u0105c, \u017ce sytuacja nieco si\u0119 skomplikowa\u0142a \u2013 Tutaj raczej si\u0119 nie wespn\u0119 \u2013 Eldryk rozejrza\u0142 si\u0119 dooko\u0142a, ale nie dostrzeg\u0142 ani jednej mo\u017cliwej drogi ucieczki. Po chwili z jednej z uliczek wybiegli najemnicy i ustawiwszy si\u0119 w szeregu zacz\u0119li kroczy\u0107 ku wojownikowi.<br \/>\n&#8211; Tutaj ko\u0144czy si\u0119 Twoja podr\u00f3\u017c, Eldryku \u2013 powiedzia\u0142 ich przyw\u00f3dca i nakaza\u0142 \u0142ucznikom napi\u0105\u0107 ci\u0119ciwy.<br \/>\n&#8211; Sk\u0105d znasz moje imi\u0119 najemniku? \u2013 zapyta\u0142 z nieukrywanym zdziwieniem Eldryk i ustawi\u0142 si\u0119 do pozycji obronnej, pr\u00f3buj\u0105c zas\u0142oni\u0107 jak najwi\u0119ksz\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 swojego cia\u0142a tarcz\u0105. Nie spotka\u0142 si\u0119 jednak z \u017cadn\u0105 odpowiedzi\u0105.<br \/>\nWtedy zdarzy\u0142o si\u0119 co\u015b, czego nie zrozumia\u0142 chyba nikt z obecnych. Nagle mi\u0119dzy wojownikiem a napastnikami zmaterializowa\u0142 si\u0119 czarodziej. Eldryk przyjrza\u0142 mu si\u0119 uwa\u017cnie i zobaczy\u0142, \u017ce \u00f3w tajemniczy nieznajomy to starzec odziany w stare, d\u0142ugie szaty a w jego r\u0119ku l\u015bni\u0142 magiczny kostur. Mag narysowa\u0142 w powietrzu lask\u0105 skomplikowany wz\u00f3r, po czym jakby znik\u0105d wyrzuci\u0142 w powietrze gar\u015b\u0107 piasku.<br \/>\n&#8211; Magicio Somnia Omnis! \u2013 powiedzia\u0142 starzec, a po chwili wszyscy napastnicy padli na ziemi jak martwi. Nie zabi\u0142 ich jednak, a tylko u\u015bpi\u0142.<br \/>\n&#8211; Eldryku \u2013 doda\u0142, w po\u015bpiechu odwracaj\u0105c si\u0119 ku zaskoczonemu wojownikowi &#8211; Twoje przeznaczenie to co\u015b wi\u0119cej ni\u017c \u015bciganie w\u0142asnej przesz\u0142o\u015bci i marna \u015bmier\u0107 w ciemnej uliczce. Nie mam zbyt du\u017co czasu na wyja\u015bnienia, gdy\u017c czas nagli, a i nasz nieprzyjaciel czai si\u0119 u naszych wr\u00f3t. Jak najszybciej udaj si\u0119 do miasta Srebrny Br\u00f3d do gospody Pod Rozbitym Kuflem. Tam si\u0119 spotkamy! Nie tra\u0107 czasu i nie zatrzymuj si\u0119 po drodze. Ruszaj, oni nie b\u0119d\u0105 spali wiecznie! \u2013 doda\u0142 i rzucaj\u0105c kolejne zakl\u0119cie znikn\u0105\u0142 r\u00f3wnie szybko jak si\u0119 pojawi\u0142.<br \/>\nEldryk schowa\u0142 miecz do pochwy i zarzuci\u0142 tarcz\u0119 na plecy. S\u0142owa czarodzieja wielce go zafrasowa\u0142y, ale nie zamierza\u0142 si\u0119 sprzeciwia\u0107 temu wezwaniu. Szczerze m\u00f3wi\u0105c, nie mia\u0142 lepszego zaj\u0119cia, a i przyda\u0142by si\u0119 nowy zarobek. Doskonale wiedzia\u0142 te\u017c, \u017ce czarodzieje maj\u0105 z\u0142ota pod dostatkiem. Uda\u0142 si\u0119 wi\u0119c do zajazdu, w kt\u00f3rym nocowa\u0142. Kiedy tam doszed\u0142, jego ko\u0144 ju\u017c na niego czeka\u0142. Pog\u0142aska\u0142 go po pysku i nakarmi\u0142 soczystym, czerwonym jab\u0142kiem.<br \/>\n&#8211; Chod\u017a, Talandrielu, czeka nas bardzo d\u0142uga podr\u00f3\u017c \u2013 powiedzia\u0142 do wierzchowca i wskoczywszy na jego grzbiet, ruszy\u0142 w kierunku wschodniej bramy miejskiej.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W karczmie panowa\u0142 straszliwy gwar. Ludzie przekrzykiwali si\u0119 jeden przez drugiego, przedstawiali swoje racje, miejscowi handlarze dobijali targ\u00f3w, ch\u0142opi sprzeczali [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"parent":76,"menu_order":2,"comment_status":"open","ping_status":"closed","template":"","meta":{"footnotes":""},"class_list":["post-117","page","type-page","status-publish","hentry"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/kronikiwedrowca.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/117","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/kronikiwedrowca.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"https:\/\/kronikiwedrowca.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/kronikiwedrowca.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/kronikiwedrowca.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=117"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/kronikiwedrowca.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/117\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":118,"href":"https:\/\/kronikiwedrowca.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/117\/revisions\/118"}],"up":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/kronikiwedrowca.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/76"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/kronikiwedrowca.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=117"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}