{"id":104,"date":"2024-10-23T13:41:05","date_gmt":"2024-10-23T13:41:05","guid":{"rendered":"https:\/\/kronikiwedrowca.pl\/?page_id=104"},"modified":"2025-03-07T10:16:48","modified_gmt":"2025-03-07T10:16:48","slug":"ge_1","status":"publish","type":"page","link":"https:\/\/kronikiwedrowca.pl\/index.php\/kroniki-magii-i-miecza\/ge_1\/","title":{"rendered":"Glaen&#8217;Elaena, cz. I"},"content":{"rendered":"\n<p>Od samego rana Adraen czu\u0142 si\u0119 jako\u015b inaczej. B\u00f3l w jego g\u0142owie by\u0142 nie do zniesienia, a wszystkie jego cz\u0142onki wydawa\u0142y si\u0119 odmawia\u0107 pos\u0142usze\u0144stwa. Z trudno\u015bci\u0105 podni\u00f3s\u0142 si\u0119 i wsta\u0142 z wisz\u0105cego hamaka, po czym niepewnie zrobi\u0142 kilka krok\u00f3w wok\u00f3\u0142 klepiska swojego namiotu. Swoje r\u0119ce trzyma\u0142 ca\u0142y czas na g\u0142owie, pr\u00f3buj\u0105c rozmasowa\u0107 najbardziej doskwieraj\u0105ce miejsca. Ulga nie przychodzi\u0142a, tote\u017c Adraen postanowi\u0142 poradzi\u0107 si\u0119 swojego mentora, Caentariusa. Nie w\u0105tpi\u0142, \u017ce m\u0105dre rady s\u0119dziwego druida pozwol\u0105 mu ujrze\u0107 \u015bwiat\u0142o prawdy w tej do\u015b\u0107 nietypowej sytuacji. Jako nowicjusz i \u015bwie\u017co upieczony druid mia\u0142 pe\u0142ne prawo prosi\u0107 a wsparcie Najwy\u017cszej Rady. Wyszed\u0142 wi\u0119c ze swojego namiotu, staj\u0105c na zawieszonej w koronie drzew platformie. Od razu uderzy\u0142 go ch\u0142odny, orze\u017awiaj\u0105cy podmuch jesiennego poranka, a wschodz\u0105ce s\u0142o\u0144ce nie\u015bmia\u0142o prze\u015bwitywa\u0142o poprzez g\u0119ste listowie, o\u015bwietlaj\u0105c ca\u0142\u0105 dolin\u0119 Elaenory. M\u0142ody m\u0119\u017cczyzna zaczerpn\u0105\u0142 \u015bwie\u017cego powietrza i uda\u0142 si\u0119 do centralnego miejsca w osadzie, kt\u00f3re jednocze\u015bnie by\u0142o siedzib\u0105 ca\u0142ej starszyzny oraz g\u0142\u00f3wnym miejscem kultu Bogini Elaeny.<\/p>\n\n\n\n<p><br>Po drodze min\u0105\u0142 kilku innych nowicjuszy, dywaguj\u0105cych nad zakl\u0119ciami i eliksirami oraz kilka grup my\u015bliwych, powracaj\u0105cych z rozleg\u0142ych w tej dolinie teren\u00f3w \u0142owieckich. Nie mieli \u017cadnej zdobyczy, jednak Adraen wyczyta\u0142 na ich twarzach pewien rodzaj niepokoju. Nie wiedzia\u0142 i nie rozumia\u0142 jaki, ale jednego by\u0142 pewien \u2013 w jaki\u015b spos\u00f3b by\u0142o to zwi\u0105zane z jego dolegliwo\u015bciami. Po nied\u0142ugim czasie, stan\u0105wszy u wej\u015bcia pot\u0119\u017cnie rozci\u0105gni\u0119tego namiotu Rady, m\u0142ody druid poprawi\u0142 po\u0142y p\u0142aszcza, przeczesa\u0142 rozmierzwione, jasnobr\u0105zowe w\u0142osy i wzi\u0105\u0142 g\u0142\u0119boki oddech. Gdy tylko wszed\u0142 do \u015brodka, musia\u0142 przyzwyczai\u0107 oczy do panuj\u0105cego tu p\u00f3\u0142mroku. Wielkie sala, o ile mo\u017cna j\u0105 tak nazwa\u0107, roz\u015bwietlona by\u0142a jedynie centralnie ulokowanym sporych rozmiar\u00f3w ogniskiem i dziwnie po\u0142yskuj\u0105cymi grzybami wielko\u015bci doros\u0142ego psa, zwanymi potocznie Elinarami. Ich zielonkawy blask tworzy\u0142 specyficzne oraz harmonijne po\u0142\u0105czenie z czerwono-pomara\u0144czowymi, ognistymi j\u0119zykami male\u0144kich lampion\u00f3w. Adraen, min\u0105wszy palenisko, ujrza\u0142 sporych rozmiar\u00f3w sadzawk\u0119, kt\u00f3rej konstrukcja zawsze go frasowa\u0142a i zastanawia\u0142a. Nad leniwie ko\u0142ysz\u0105c\u0105 si\u0119 tafl\u0105 wody, unosi\u0142 si\u0119, pogr\u0105\u017cony w medytacji, s\u0119dziwy m\u0119\u017cczyzna. Kiedy tylko druid do niego podszed\u0142, ten nie przerywaj\u0105c transu, odezwa\u0142 si\u0119 niskim g\u0142osem.<\/p>\n\n\n\n<p><br>&#8211; M\u0142ody Adraenie, czym zawdzi\u0119czam sobie twoj\u0105 wizyt\u0119? \u2013 powiedzia\u0142, nie robi\u0105c przy tym jakiegokolwiek ruchu, nie m\u00f3wi\u0105c ju\u017c o otwarciu oczu czy spojrzeniu na m\u0142odego druida.<\/p>\n\n\n\n<p><br>&#8211; Caentariusie, przychodz\u0119 po rad\u0119. \u2013 odpowiedzia\u0142 nowicjusz, sk\u0142aniaj\u0105c si\u0119 nisko. \u2013 Jest pewna sprawa, kt\u00f3ra nie daje mi spokoju. Ju\u017c od d\u0142u\u017cszego czasu. \u2013 doda\u0142 po chwili niepewnie, zaciskaj\u0105c d\u0142onie na pasie swojej torby, przewieszonej przez rami\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p><br>&#8211; Rad\u0119\u2026 &#8211; zamy\u015bli\u0142 si\u0119 s\u0119dziwy druid, u\u015bmiechaj\u0105c si\u0119. \u2013 Pytaj m\u0142ody druidzie, pytaj. W m\u0105dro\u015bci si\u0142a, a gdy pyta\u0144 nie ma ko\u0144ca, nasze wiedza i jedno\u015b\u0107 a natur\u0105 nie przemijaj\u0105. \u2013 doda\u0142 po chwili, nie przerywaj\u0105c medytacji, beztrosko unosz\u0105c si\u0119 nad wod\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p><br>&#8211; Mam sny. Dziwne sny. \u2013 zacz\u0105\u0142 opowiada\u0107 Adraen, zatapiaj\u0105c swoje my\u015bli w nocnych obrazach. &#8211; Budz\u0119 si\u0119 w lesie o poranku, a pierwsze co dostrzegam, to pi\u0119kna, \u015bnie\u017cnobia\u0142a \u0142ania. Prowadzi mnie le\u015bnymi g\u0119stwinami, a\u017c docieramy na skraj lasu. \u2013 jego g\u0142os zauwa\u017calnie dr\u017cy, a on sam uwa\u017cnie spogl\u0105da na Caentariusa. Ten jednak milczy i spokojnie czeka a\u017c m\u0142ody druid sko\u0144czy swoj\u0105 opowie\u015b\u0107. \u2013 Wtedy przed moimi oczami ukazuje si\u0119 wielki cmentarz, miejsce cierpienia, z\u0142a, spaczenia i dzia\u0142ania mrocznej si\u0142y. \u015aci\u0119te drzewa, przeorane \u0142\u0105ki, martwe zwierz\u0119ta, prze\u017carte przez tysi\u0105ce larw. \u0141ania prowadzi mnie, a potem znika. Ja\u2026 ja osuwam si\u0119 na kolana i p\u0142acz\u0119. \u2013 sko\u0144czy\u0142 Adraen, bior\u0105c g\u0142\u0119boki wdech a pr\u00f3buj\u0105c uspokoi\u0107 sw\u00f3j g\u0142os.<br>Caentarius otworzy\u0142 oczy i sprawnym, jak na sw\u00f3j wiek, ruchem znalaz\u0142 si\u0119 na brzegu sadzawki. Podszed\u0142 do m\u0142odego druida i z\u0142apawszy go za rami\u0119, spojrza\u0142 mu prosto a oczy.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Niezwyk\u0142y to sen, zaiste. \u2013 zamy\u015bli\u0142 si\u0119 druid, spogl\u0105daj\u0105c gdzie\u015b w sobie znanym kierunku. \u2013 Wiem jednak czym jest ta polana i wiem tak\u017ce, czym jest ten niepokoj\u0105cy mrok zalegaj\u0105cy w \u015awi\u0119tej Dolinie Elaenory. Chod\u017a, poka\u017c\u0119 ci co\u015b. \u2013 opowiedzia\u0142 spokojnym, acz powa\u017cniejszym ju\u017c tonem, wskazuj\u0105c r\u0119k\u0105 na jedn\u0105 z donic, ustawionych po przeciwnej stronie Sali. W du\u017cej, solidnej, d\u0119bowej skrzyni, wkopane by\u0142y ro\u015bliny z wielkimi, roz\u0142o\u017cystymi li\u015b\u0107mi i \u017c\u00f3\u0142tymi, niczym poranne s\u0142o\u0144ce, kielichowatymi kwiatami. a pobli\u017cu unosi\u0142 si\u0119 delikatny zapach s\u0142odyczy, wyczuwalny nawet przez ludzi, a dooko\u0142a ro\u015blin lata\u0142o kilka zapracowanych pszcz\u00f3\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Dolinie Elaenory? U nas? \u2013 zdziwi\u0142 si\u0119 Adraen, daj\u0105c si\u0119 jednak prowadzi\u0107 do miejsca, kt\u00f3re wskaza\u0142 Caentarius. \u2013 Dlaczego mam takie sny? \u2013 dopytywa\u0142 m\u0142ody druid.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Zobacz, m\u0142ody druidzie. \u2013 przerwa\u0142 mu mentor, wyjmuj\u0105c spod szaty male\u0144k\u0105 fiolk\u0119. Delikatnie j\u0105 odkorkowa\u0142 i przechyli\u0142 nad ro\u015blin\u0105 wkopan\u0105 do drewnianej donicy. Ku zdziwieniu Adraena z wn\u0119trza szklanego flakonu nie wylecia\u0142o nic, poza delikatn\u0105, ciemnoszar\u0105 mgie\u0142k\u0105, kt\u00f3ra delikatnie osiad\u0142a na zielonych listkach kwiatu. Caentarius zamkn\u0105\u0142 fiolk\u0119 i schowa\u0142 za po\u0142y szaty. Wyci\u0105gn\u0105\u0142 praw\u0105 r\u0119k\u0119 i nakre\u015blaj\u0105c w powietrzu skomplikowany kszta\u0142t, skierowa\u0142 j\u0105 na ro\u015blin\u0119.<br>W tym samym momencie zacz\u0119\u0142y dzia\u0107 si\u0119 cuda, a Adraen jeszcze bardziej otworzy\u0142 i tak ju\u017c zapatrzone oczy. Kolor ro\u015bliny zmieni\u0142 si\u0119 na zgni\u0142o zielony, a na \u0142odydze i kwiecie zacz\u0119\u0142y powstawa\u0107 r\u00f3\u017cnokszta\u0142tne naro\u015ble. Jedna z pszcz\u00f3\u0142, kt\u00f3ra akurat na nim wyl\u0105dowa\u0142a, nie zd\u0105\u017cy\u0142a nacieszy\u0107 si\u0119 s\u0142odkim nektarem. Pad\u0142a martwa po kilku sekundach. Pomieszczenie wype\u0142ni\u0142a tak\u017ce paskudna wo\u0144 rozk\u0142adu i zgnilizny, kt\u00f3ra jakby samoistnie zacz\u0119\u0142a rozchodzi\u0107 si\u0119 na kolejne ro\u015bliny.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Caentariusie! C\u00f3\u017c to na bog\u00f3w? \u2013 powiedzia\u0142 Adraen, ca\u0142y czas nie mog\u0105c zrozumie\u0107 co si\u0119 tak naprawd\u0119 wydarzy\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Widzisz m\u0142ody Druidzie, na \u015bwiecie istniej\u0105 tak\u017ce si\u0142y tw\u00f3rcze, kt\u00f3re bynajmniej nie przynale\u017c\u0105 ani harmonii ani tym bardziej naturze. \u2013 odpowiedzia\u0142 spokojnie mentor, zakopuj\u0105c martw\u0105 pszczo\u0142\u0119 w donicy. \u2013 Nagromadzenie niegodziwo\u015bci, mroku zamieszkuj\u0105cego serca istot i udzia\u0142 czarnej magii potrafi\u0105 stworzy\u0107 straszliwe rzeczy, a tak\u017ce przynie\u015b\u0107 niepotrzebny b\u00f3l i cierpienie. \u2013 doda\u0142 po chwili, jednym ruchem r\u0119ki wyczarowuj\u0105c ogie\u0144, kt\u00f3ry strawi\u0142 martw\u0105 ju\u017c ro\u015blin\u0119 i wszystko to, co powsta\u0142o po zetkni\u0119ciu si\u0119 z esencj\u0105 umieszczon\u0105 w zapiecz\u0119towanej fiolce.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Wi\u0119c to spotka\u0142o nasz\u0105 Dolin\u0119? Wiedzia\u0142e\u015b o tym? \u2013 zapyta\u0142 Adraen, zastanawiaj\u0105c si\u0119 nad tym co zobaczy\u0142, co czu\u0142 i co pami\u0119ta\u0142 ze swoich sn\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Tak, od jakiego\u015b czasu wyczuwam cienie, kt\u00f3re zalegaj\u0105 w naszej Dolinie. \u2013 odpowiedzia\u0142 Caentarius, odwracaj\u0105c si\u0119 do m\u0119\u017cczyzny i poklepuj\u0105c po ramieniu. \u2013 Dlatego sprawa ta b\u0119dzie Twoim zadaniem na Drodze R\u00f3wnowagi. Odnajd\u017a zalegaj\u0105cy cie\u0144 i zaprowad\u017a harmoni\u0119. Niech cykl \u017cycia i \u015bmierci ponownie powr\u00f3ci do Doliny. \u2013 doda\u0142, wr\u0119czaj\u0105c m\u0142odemu Druidowi ma\u0142y, owalny, zawini\u0119ty w r\u0119cznie utkany materia\u0142, przedmiot.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Moje zadanie? \u2013 zapyta\u0142 Adraen, odbieraj\u0105c przedmiot i przygl\u0105daj\u0105c mu si\u0119 z ciekawo\u015bci\u0105. Odwin\u0105\u0142 materia\u0142 i zobaczy\u0142 male\u0144ki kokon, zatopiony w bursztynowy kamie\u0144. Mieni\u0142 si\u0119 pi\u0119knymi, jesiennymi brawami, a druid czu\u0142 bij\u0105c\u0105 z niego energi\u0119. \u2013 C\u00f3\u017c to Caentariusie? Do czego jest mi to potrzebne? \u2013 zadawa\u0142 kolejne pytanie, jednak w odpowiedzi dosta\u0142 jedynie u\u015bmiech mentora.<\/p>\n\n\n\n<p> &#8211; Dowiesz si\u0119 w swoim czasie Adraenie, dowiesz si\u0119 w swoim czasie. Niech prowadzi ci\u0119 \u015bwiat\u0142o Elaeny \u2013 odpowiedzia\u0142 Arcydruid i powr\u00f3ci\u0142 do medytacji nad spokojn\u0105 tafl\u0105, krystalicznie czystego \u017ar\u00f3de\u0142ka, zostawiaj\u0105c tym samym m\u0142odego m\u0119\u017cczyzn\u0119 samemu sobie.<\/p>\n\n\n\n<p><br>Nie my\u015bl\u0105c wiele, Adraen sk\u0142oni\u0142 si\u0119 nisko, schowa\u0142 zawini\u0105tko do torby i wyszed\u0142 z Wielkiej Sali na zewn\u0105trz. Z tej wysoko\u015bci, w\u015br\u00f3d koron drzew i bezchmurnego nieba, widoczna by\u0142a niemal ca\u0142a dolina wraz z otaczaj\u0105cymi j\u0105 pasmami g\u00f3r. W\u0142a\u015bnie w tym miejscu, w\u015br\u00f3d prastarych D\u0119b\u00f3w Glaen\u2019Silaq, spo\u0142eczno\u015b\u0107 my\u015bliwych i druid\u00f3w upatrzy\u0142a sobie miejsce kontemplacji i budowy Sanktuarium ku czci Elaeny &#8211; Glaen\u2019Elaena, bo tak w\u0142a\u015bnie nazwali je przed wiekami ich pobratymcy. Adraen, uwa\u017cnie przypatruj\u0105c si\u0119 Dolinie, poczu\u0142 jak wiatr przybiera na sile. Jakby popycha\u0142 go do dzia\u0142ania. Jego rozpuszczone, br\u0105zowo-rdzawe w\u0142osy powiewa\u0142y, a on sam sta\u0142 wpatrzony w lasy i rzeki po\u0142o\u017cone u st\u00f3p Glaen\u2019Elaena. Widzia\u0142 ludzkie miasta i osiedla, krasnoludzkie kopalnie wraz z ich bezkresnymi sztolniami, elfie osady oraz ca\u0142e po\u0142acie ziem niczyich, zamieszkane przez r\u00f3\u017cnej ma\u015bci orkowe i goblinie klany czy ogrowe fortece. Druidzi nigdy nie mieszali si\u0119 do spraw i polityki uprawianej przez wszystkie rasy kontynentu, jednak w tej sytuacji nie mieli wyboru. Cienie zaleg\u0142y w Dolinie, a kto jak nie stra\u017cnicy r\u00f3wnowagi mogli zaradzi\u0107 tej sytuacji?<\/p>\n\n\n\n<p><br>M\u0142ody Druid wyszepta\u0142 s\u0142owa inkantacji, a swoim d\u0119bowym kosturem nakre\u015bli\u0142 w powietrzu magiczne znaki, kt\u00f3re samoistnie przybra\u0142y posta\u0107 or\u0142a. W tej samej chwili Adraen zamieni\u0142 si\u0119 w ptaka i poszybowa\u0142 wysoko w przestworza, a swoje orle oczy skierowa\u0142 ku granicz\u0105cej ze \u015awi\u0119tym Gajem ludzkiej osadzie Graenadann. Wyda\u0142 z siebie g\u0142o\u015bny skrzek, po czym niesiony podmuchem wiatru polecia\u0142 na wsch\u00f3d.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Od samego rana Adraen czu\u0142 si\u0119 jako\u015b inaczej. B\u00f3l w jego g\u0142owie by\u0142 nie do zniesienia, a wszystkie jego cz\u0142onki [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"parent":76,"menu_order":5,"comment_status":"open","ping_status":"closed","template":"","meta":{"footnotes":""},"class_list":["post-104","page","type-page","status-publish","hentry"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/kronikiwedrowca.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/104","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/kronikiwedrowca.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"https:\/\/kronikiwedrowca.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/kronikiwedrowca.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/kronikiwedrowca.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=104"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/kronikiwedrowca.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/104\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":105,"href":"https:\/\/kronikiwedrowca.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/104\/revisions\/105"}],"up":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/kronikiwedrowca.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/76"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/kronikiwedrowca.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=104"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}